Radio ujot.fm

studenckie, niefiltrowane

Właśnie gramy

Tytuł

Wykonawca

Background

O pasji i wiśniach – recenzja „Anglika, który ocalił japońskie wiśnie” Naoko Abe

Autorstwana 10 kwietnia 2021

W ostatnim czasie kultura dalekiego wschodu staje się coraz bardziej rozpowszechniona. Coraz więcej pozycji literackich dotyczących kultury azjatyckiej zyskuje popularność, a ludzie, którzy dotychczas nie byli pozytywnie do niej nastawieni, częściej sięgają po takowe kulturalne rozwiązania. Sama jestem przykładem osoby, która potrzebowała wielu lat, by do chociażby kultury japońskiej w jakimś stopniu się przekonać i na szczęście się przekonałam!

Myślę, że większość z Was słysząc hasło „Japonia” ma przed oczami przepiękne drzewa kwitnącej wiśni. Zapisało się już to na dobre w świadomości ludzi na całym świecie, którzy każdego roku przyjeżdżają na te odległe wyspy, by obejrzeć niepowtarzalnie piękny widok tych ozdobnych roślin. A czy ktoś kiedyś zastanowił się, jak to w ogóle się stało, że setki przeróżnych gatunków od tylu lat kwitnie na japońskiej wyspie, ale i w wielu światowych ogrodach? Ja też nigdy nad tym nie myślałam. 

Anglik, który ocalił japońskie wiśnie Naoko Abe to biografia, która z pewnością wiele wątpliwości może rozwiać w temacie przetrwania gatunku kwitnącej wiśni, ale i stosunków japońsko-brytyjskich. Jest to historia Colingwooda Ingrama, Brytyjczyka, który praktycznie sto lat temu uratował ginące już wówczas drzewa ozdobne tak bardzo popularne na japońskich wyspach. Był to człowiek, który od najmłodszych lat swoją miłość odnalazł w ekologii, roślinach i przeróżnych gatunkach ptaków. Oczarował go od pierwszego wejrzenia niesamowicie różnorodny świat sakury, a dzięki temu odczuł swoje życiowe powołanie.

Książka Naoko Abe to nie tylko biografia człowieka, który ocalił japońskie wiśnie, ale przede wszystkim piękna historia o walce o to, co stanowi najważniejszy symbol dla narodu. Znaleźć tu można pełne pasji wspomnienia i fotografie, które mogą rozczulić niejedno serduszko. Niegdyś byłam sceptycznie nastawiona do wszelkich biografii, obawiając się suchego przedstawienia faktów. Natomiast w tym przypadku miałam wrażenie, że czytam piękną baśń o ratowaniu tego, co dla ludzi ważne. 

Dwa wyspiarskie kraje, z pozoru tak całkowicie różne, zostały połączone nierozerwalnym i pachnącym węzłem kwitnącej wiśni. Jest to praktycznie skarbnica wszelkich aspektów, udowadniających to, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Od masy ciekawostek przyrodniczych, przez tajemnice i rodzinne perypetie, po polityczne i społeczne powiązania międzynarodowe. 

Książka została przetłumaczona na wiele języków, a historia Colingwooda „Cherry’ego” Ingrama zachwyca coraz więcej osób na całym świecie. Z czystym sumieniem mogę zakwalifikować ją na listę pozycji, które każdy przeczytać w życiu powinien. Anglik, który ocalił japońskie wiśnie to historia o pasji i miłości, która połączyła dwa wyspiarskie kraje, jednego człowieka i piękną roślinę z niesamowitą historią. 

Laura Lewndowska


Kontynuuj przeglądanie

Następny artykuł

ALEŻ MIUO(SH)!


Miniatura
Poprzedni artykuł

60 słów o Szwecji


Miniatura

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz to zaakceptować albo wyłączyć pliki cookies w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij!