Ekranizacja gry „Life is Strange” zbliża się wielkimi krokami!
Autor: Redakcja Online dnia: 3 czerwca, 2026
We wrześniu 2025 roku Prime Video ogłosiło, że bierze się za serialową ekranizację pierwszej części gry Life is Strange. Według serwisów Midgard Times i Hollywood North Buzz zdjęcia mają potrwać od 29 czerwca 2026 roku do 16 października 2026 roku. Dokładna data premiery nie jest jeszcze znana, ale wszystko wskazuje na to, że serialu nie zobaczymy wcześniej niż w 2027 roku.
Life is Strange to seria, która przez lata doczekała się kilku głównych części i spin-offów. Osobiście mam za sobą cztery gry z tego uniwersum i ponad 100 godzin na Steamie. Może nie jestem typowym gamingowym geekiem, ale jeśli chodzi o gry narracyjne z wyborami, takie jak Detroit: Become Human czy Heavy Rain, to z wielką dumą przyjmę taką łatkę. Jednak to Life is Strange wprowadziło mnie do świata trudnych decyzji i wciągających historii, na których przebieg wpływ ma spostrzegawczość i intuicja gracza.
Pierwsza część, według mnie najlepsza, opowiada o Maxine Caulfield – 18-latce, która po pięciu latach od przeprowadzki do Seattle wraca do rodzinnego miasta, Arcadia Bay, aby uczyć się fotografii w Akademii Blackwell. Na ścianach kampusu coraz mocniej rzucają się w oczy plakaty z twarzą zaginionej uczennicy – Rachel Amber, która, jak się później okazuje, była bardzo blisko Chloe Price – przyjaciółki z dzieciństwa naszej protagonistki. Dziewczyny nie miały kontaktu odkąd Max wyjechała z miasta. Do momentu aż do akcji wkracza Nathan Prescott, który w szkolnej toalecie wymachuje pistoletem przed twarzą Chloe. Wówczas Maxine odkrywa, że potrafi cofać się w czasie, dzięki czemu ratuje przyjaciółkę z opresji… choć wtedy nawet jej nie rozpoznała! Widocznie niebieskie włosy mogą zmienić także rysy twarzy. Dopiero po drugim spotkaniu na parkingu dziewczyny zaczynają odnawiać więzi. Wkrótce ich wspólnym celem staje się odkrycie, co stało się z Rachel Amber – oczywiście z pomocą nowej umiejętności Max. Nasza superbohaterka szybko przekonuje się, że zabawa w boga „ma swoje konsekwencje”. Czy kilka dni wystarczy, by uratować nie tylko Chloe, ale także całe Arcadia Bay przed nadchodzącą apokaliptyczną burzą?
Mam nadzieję, że tym krótkim opisem zachęciłam do samodzielnej rozgrywki lub chociaż do obejrzenia serii na kanale Jasia Dąbrowskiego. Mam do tej gry ogromny sentyment, szczególnie do głównych bohaterek, dlatego gdy ogłoszono obsadę nadchodzącej ekranizacji, moje oczekiwania wystrzeliły w kosmos. Za scenariusz i showrunnerską opiekę odpowiada Charlie Covell, osoba twórcza znana m.in. z serialu The End of the F***ing World. W rolę Max wcieli się Tatum Grace Hopkins – aktorka, co ciekawe, teatralna, związana z Broadwayem. To będzie jej pierwsza duża rola serialowa, więc trzymam za nią kciuki.

Tatum Grace Hopkins, fot. BRIAN KEITH PHOTOGRAPHY
Z kolei Chloe zagra Maisy Stella – kanadyjska aktorka i piosenkarka, która zdobyła rozpoznawalność, grając Daphne Conrad w serialu Nashville. Przyznam, że nie widziałam żadnego wcześniejszego performance’u dziewczyn celowo. Oprócz przejrzenia ich mediów społecznościowych – oczywiście w celu zweryfikowania podobieństwa do Max i Chloe – nie chciałam sobie psuć niespodzianki ani jakoś specjalnie się nastawiać. Chciałabym podejść do tego serialu z czystą głową i zalecam to wszystkim fanom.

Maisy Stella, fot. Jake Cloobek
Póki co znamy jeszcze kilku innych aktorów: Tom Cullen jako Mark Jefferson, Leisha Hailey jako Joyce Price, Raúl Castillo jako David Madsen i Owen Teague jako Frank Bowers. Niestety na razie nie wiadomo, kto zagra takie postacie jak Kate Marsh, Victoria Chase, Nathan Prescott czy Warren Graham – jednak to zapewne kwestia czasu.
Oficjalnie reżyserką dwóch pierwszych odcinków jest Karyn Kusama, znana z filmu Jennifer’s Body. W nieoficjalnych doniesieniach branżowych pojawia się także nazwisko Lauren Wolkstein jako drugiej reżyserki sezonu. Jeśli ta informacja się potwierdzi, byłby to ciekawy wybór z perspektywy queerowej wrażliwości gry i sposobu pokazania relacji Max i Chloe. Niektórzy obawiają się, że Wolkstein może nie sprostać tak wielkiemu tematowi, jakim jest Life is Strange, bo jej autorski styl kojarzy się bardziej z kinem niezależnym i artystycznym niż z mainstreamem. Ja jednak będę jej bronić. Biorąc pod uwagę, że jej film The Strange Ones to mroczny thriller psychologiczny podszyty niepokojem i tajemnicą, jej estetyka może się dobrze wpisać w atmosferę Life is Strange.
Od 2015 roku minęło trochę czasu, dlatego powrót tej historii po 12 latach, tym razem w serialowej wersji, może mieć dwa scenariusze: albo to będzie hit i przefarbuję włosy na niebiesko, albo totalna klapa. Cóż, Prime bierze na siebie dużą odpowiedzialność za wewnętrzną 11-letnią mnie i całą rzeszę wiernych fanów, którzy poznali się z Max i Chloe wraz z premierą pierwszej części gry. To również „będzie miało swoje konsekwencje…”
Natalia Kolawa