Upiór opery wciąż żyje…

Autor: dnia: 23 września, 2026

Paryż. Dziewiąta dzielnica. Place de l’Opéra.
W samym środku miasta stoi budynek, który wygląda trochę tak, jakby ktoś zaprojektował go specjalnie po to, by zyskał on miano bohatera powieści.

Złoto. Marmur. Czerwony aksamit. Monumentalne schody. Wielkie żyrandole. Rzeźby, kolumny, freski i ogromna kopuła. A pod nią – scena, na której od ponad 150 lat spotykają się opera, balet, historia i przede wszystkim wyobraźnia.

To Palais Garnier, czyli słynna Opera Garnier.

I choć można tu przyjść na spektakl, zwiedzić wnętrza, czy zrobić zdjęcie na słynnych schodach – jest jeszcze jeden powód, dla którego ludzie z całego świata chcą zobaczyć to miejsce.

Upiór.

A właściwie jego legenda.

Gaston Leroux, zainspirowany atmosferą tego miejsca, właśnie tutaj umieścił akcję swojej powieści Upiór opery; wykorzystując miejscowe pogłoski związane z podziemiami gmachu i znajdującym się pod nim zbiornikiem wodnym. Główny bohater – tajemniczy Eryk ukrywa się w labiryncie korytarzy, ma własną lożę numer 5 i nie bez powodu zna operę lepiej niż ktokolwiek inny z jej pracowników. 

Historia doczekała się wielu ekranizacji, w tym szczególną popularność zdobyła wersja musicalowa Joela Schumachera z 2004 roku, stając się przy tym jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli kultury popularnej.

W trakcie zwiedzania Opery Garnier można odnieść wrażenie, że trafiamy do pałacu. Najpierw monumentalne schody, potem Grand Foyer – bogato ozdobiona przestrzeń, która przypomina bardziej królewską galerię niż korytarz prowadzący na widownię.

To również bardzo ważna część historii tego miejsca. Opera miała być nie tylko przestrzenią dla oglądania spektakli, lecz także miejscem do przypatrywania się ludziom. Kto przyszedł? Z kim rozmawia? Kto przebywa w loży? Zatem w XIX wieku była także sceną społecznego życia Paryża.

Pomimo tego, że Upiór jest postacią fikcyjną, sama opera do dziś podsyca naszą wyobraźnię. I może właśnie dlatego legenda wciąż żyje tam, gdzie architektura sprzyja odrobinie tajemnic.

Od 2027 do 2032 roku scena Opery Garnier zostanie zamknięta w związku z pracami remontowymi. Opera może na chwilę uciszyć scenę, ale jej historia, sekrety i legendy pozostaną na miejscu.

Jeżeli pewnego wieczoru usłyszycie w operze dziwny szelest… albo dźwięk dochodzący z podziemi… Może lepiej nie zaglądajcie do loży numer 5, ponieważ Upiór opery wciąż żyje

                                                                                                        Klaudia Drozd

Otagowane jako

Aktualnie gramy

Tytuł

Artysta

Audycja on-air

Brokat w eterze

19:00 21:00

Background