[Brak stacji radiowych w bazie danych]

    Pisemne Odkrywamy – alternatywny mix

    Autorstwana 21 stycznia 2021

    Odkrywanie nowej muzyki w moim przypadku zawsze wiąże się z ekscytacją i zapętlaniem nowo odkrytych kawałków tygodniami. Tymi swoimi muzycznymi obsesjami dzielę się tutaj, w serii Pisemne Odkrywamy. Czego można się spodziewać tym razem poza oczywistym – niespodziewanym?

    Będzie pop punk. Będzie post punk. Będzie rock alternatywny. Oczywiście każdy z tych gatunków w świeżej, nieszablonowej i mniej lub bardziej eksperymentatorskiej formie. 

    Część z wybranych przeze mnie zespołów istnieje już kilka lat, niektóre dopiero zaczynają. 

    Styczniowe nowości poprzeplatałam z utworami zespołów, na które życzyłabym sobie trafić trochę wcześniej, żeby może udało mi się trafić na ich koncerty, kiedy to było możliwe…

    Nie marząc jednak za wiele o muzyce na żywo, a przechodząc do rzeczy:

    Pisemne Odkrywamy – alternatywny mix 

    Waterparks

    Przyznam szczerze, że mam jakąś bliżej nieokreśloną słabość do pop punku. Nie wiem dlaczego, ale utwory z tego gatunku często podnoszą mnie na duchu. Może przez ironiczne teksty, może przez akordowe progresje. 

    Takim zespołem, który zaliczyłabym do takich poprawiających humor, jest dla mnie Waterparks – kapela z Texasu, łącząca to, co cenię w muzyce: mieszanie gatunków, energię i dystans. 

    Trafiłam na nich przez polecenie, zostałam dla Stupid for You i Turbulent

    https://www.youtube.com/watch?v=HS4NqNkhTOo 
    Stupid for You to kawałek, który powstał jako ostatni na płytę „Double Dare” (2016). W jednym z wywiadów członkowie zespołu mówili, że ich rodzice byli  nim zachwyceni, a słyszeli wówczas zaledwie demo. 

    Z kolei Turbulent z krążka „FANDOM” (2019) nie powstałoby, gdyby wokalista i songwriter zespołu Awsten Knight naprawdę zrezygnował z pisania breakup songów. Utwór powstał w niecałe 15 minut i znacząco odstaje od wcześniejszej twórczości zespołu. Za dobre eksperymentatorstwo się ceni. 

    https://www.youtube.com/watch?v=6Ya80-PeAuA

    Jeżeli lubicie nagrania wykonań na żywo, to jakiś czas temu Waterparks opublikowało zbiór nagrań live z trasy po Wielkiej Brytanii: https://open.spotify.com/album/7fIWaE0BS1FxVOg0eIXhnf?si=llWrVFBoRquQQq4NM_x3Zg 

    shame 

    Swoją słabość do post punku wyrażałam już wielokrotnie, tym razem nie będzie inaczej. Polecałam już IDLES i Fontaines D.C. teraz przyszedł czas na grupę shame. 

    Zespół istnieje na alternatywnej scenie muzycznej od 2014 i jeszcze do niedawna mógł się pochwalić tylko i wyłącznie albumem „Songs of Praise”. Od 15.01.2021 ma na swoim koncie drugi krążek studyjny „Drunk Tank Pink”, który czekał na swoją premierę prawie rok. 

    „Drunk Tank Pink” stanowi w pewnym sensie podróż do wnętrza siebie. Próbuje odpowiedzieć na pytania jak radzić sobie z tym, co dzieje się w naszych głowach i jak ostatecznie zrozumieć siebie. Charlie Steen, frontman shame, w magazynie NME mówił, że mimo tego, że płyta powstała w czasach przed pandemicznych, można na niej znaleźć sporo odniesień do izolacji, a co za tym idzie i do introspektywności. 

    Z utworów, które polecam uwadze będzie to na pewno Human, for a Minute, drugi o złamanym sercu w dzisiejszym zestawieniu, niemniej zasługujący na pojawienie się tutaj ze względu na swój delikatny, niepozbawiony dramatyzmu klimat i niesamowicie hipnotyzujące wokale. Przede wszystkim jednak porusza emocjonalnie autentycznością i szczerym tekstem. 

    https://www.youtube.com/watch?v=4VrpSzJpKmw 
    Alphabet natomiast to już klasyczny post punkowy przykład. Kiedy kawałek powstawał, Steen doświadczał serii surrealistycznych snów, które wpłynęły na odrealnioną atmosferę nie tylko w warstwie tekstowej, ale także w wyreżyserowanym przez Tegena Williamsa teledysku. 

    https://www.youtube.com/watch?v=jka7aCIHT-I  
    You Me at Six 

    Tego samego dnia, co „Drunk Tank Pink” światło dzienne ujrzał siódmy album studyjny brytyjskiej grupy You Me at Six. Po wydanych przed premierą singlach MAKEMEFEELALIVE, SUCKAPUNCH oraz Beautiful Way poprzeczka została postawiona bardzo wysoko. 

    „SUCKAPUNCK” łączy w sobie rock mieszający się z elektroniką, ale nie brakuje na nim także wpływów hip hopowych czy R&B. Według wokalisty Josha Franceschi zespołowi wreszcie udało się postawić kolejny krok w ich muzycznym rozwoju. 

    Uwadze polecam oczywiście cały krążek. Gdybym jednak miała wskazać dwa utwory, które z takich bądź innych przyczyn przyciągnęły moją uwagę, to na pewno będzie to: mające brzmieć jak połączenie klasycznego rocka z West Coast hip-hopem Kill the Mood oraz następujące po nim balladowe Glasgow o utracie ukochanej osoby.

    Kill the Mood

    https://www.youtube.com/watch?v=mO1O3FxD1LY 
    Glasgow

    https://www.youtube.com/watch?v=hvMiDo0_KjI 
    No Vacancies 

    O No Vacancies z Manchesteru pisałam jakiś czas temu w Pisemnym Odkrywamy #4. W kilku słowach opisałam ich indie rockową epkę „Bad Habits”, która łączyła w sobie punkową surowość i soulową melodyjność z dobrym rockiem. 

    Kilka dni temu młodzi Brytyjczycy wydali singiel Without You, który podbił serca stale rosnącego fanbase’u

    Tutaj wersja live, z czasów gdy jeszcze było pięknie i można było uczestniczyć w takich wydarzeniach: 

    https://www.youtube.com/watch?v=0M95wUPYSZM 
    Widać i słychać, że kapela nabiera nowych umiejętności i każdy kolejny utwór, jaki mamy przyjemność od nich usłyszeć brzmi coraz to lepiej, włączając w to chociażby łamiące serce She czy mocne No Name

    Obecnie No Vacancies nagrywa w The Motor Museum Recording Studio. 

    Czego można się spodziewać? Więcej cięższego brzmienia, więcej energii i przejrzystości, sugerując się odpowiedzią w jednym z ostatnich stories na Instagramie. 

    Jako wpływy do powstającej muzyki zespół podaje przede wszystkim Steve’a Harrisa, Bring Me The Horizon i Catfish & The Bottlemen, których Pacifier w wykonaniu No Vacancies zagościł niedawno na ich kanale na YT. Wyszło naprawdę nieźle!

    https://www.youtube.com/watch?v=i4-DmT78sv0 
    Catfish and The Bottlemen

    Jeżeli chodzi Catfish and The Bottlemen to wiem, że to jeden z tych zespołów, który powinnam była poznać zdecydowanie wcześniej, a nie tak niedawno, że się nie przyznam nawet kiedy to nastąpiło. Nie dość, że post-punk revival to jeszcze niesamowita muzyka połączona z bardzo dobrymi tekstami. 

    Gdyby ktoś jeszcze, podobnie jak ja, zabłądził gdzieś i nie wsłuchał się w płytę „The Ride”, tak to ta z aligatorem, zróbcie to jak najszybciej. 

    Osobiście najbardziej zakochałam się w dwóch utworach, chociaż innym niewiele brakuje, żeby też trafić do tej szufladki, mianowicie w Twice i Anything.

    https://www.youtube.com/watch?v=E79WQnDAXVc 
    Gdy już przepadniecie w „The Ride”, gwarantuję, że nie będziecie mogli się oderwać także od „The Balcony” i „The Balance”.

    https://www.youtube.com/watch?v=Ikyq57-GIAc 
    Na zakończenie załączam link do playlisty ze wszystkimi wyróżnionymi utworami: https://open.spotify.com/playlist/1FrXwcD7xHdjPUNzV7jAfO?si=gHmc_IEtQSCC_3DuA0VvfQ

    Julia Mikzińska

    ŹRÓDŁA:

    https://www.youtube.com/watch?v=8zWkYJ0dJsM 

    https://www.nme.com/big-reads/shame-cover-interview-2021-drunk-tank-pink-2856410 

    https://faroutmagazine.co.uk/shame-alphabet-new-song-track-of-the-day/ 

    https://www.gq.com/story/shame-charlie-steen-drunk-tank-pink-interview 


    Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej

    Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz to zaakceptować albo wyłączyć pliki cookies w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

    Zamknij!