Radio ujot.fm

studenckie, niefiltrowane

Właśnie gramy

Tytuł

Wykonawca

Background

Japonia wcale nie jest taka super

Autorstwana 19 kwietnia 2020

Pierwszy kontakt z fandomem związanym z Japonią w moim przypadku nastąpił w gimnazjum. Chociaż docenienie i miłość do kultury z tego kraju pojawiła się dopiero w połowie liceum, to jednak przez cały ten czas mimowolnie zdarzyło mi się obserwować zachowania wielu innych osób, w szczególności tych nazywających samych siebie otaku, związanych z mangą i anime.

Teksty kultury, jak sama nazwa głosi, są rodzajem nośnika prezentującego kulturę w jakiej powstały. Siłą rzeczy wielu mangowców zainteresowało się także krajem, z którego pochodzą ich ulubione komiksy. A wraz z poznawaniem kolejnych tytułów i odkrywaniem, jak bardzo są one popularne w miejscu pochodzenia, u sporej części osób pojawiała się ogromna chęć do odwiedzenia Japonii czy nawet zamieszkania tam. 

Można stwierdzić, że to rzecz zupełnie niewinna, ale… jednak nie do końca. Niekiedy wiąże się to ze zjawiskiem idealizowania czy wręcz mitologizowania Japonii, przedstawiając ją jako kraj idealny, pełny cosplayerek, gejsz i idolów/idolek.

Często przy tym zapomina się o realnych warunkach życia w danym kraju, o jego problemach i wadach. O tym, że osobom wychowanym w zachodnim kręgu kulturowym często ciężko na początku przywyknąć do tego wschodniego; do odmiennego od naszego sposobu myślenia, postrzegania rzeczywistości czy podejścia do niektórych zjawisk. 

Niekiedy ta fascynacja Japonią rozwija się w kierunku poszukiwania nowych źródeł informacji, czytania książek, reportaży, badań czy oglądania dokumentów albo vlogów osób mieszkających tam od lat czy zajmujących się tym krajem naukowo. Niestety, często zdarzyło mi się obserwować, że wiele osób nie wychodzi z tym dalej niż poza tzw. fake newsy czy to, co zostało zawarte w mangach/anime. A chociaż teksty kultury są pewnym nośnikiem informacji, to jest to nośnik w pewien sposób „zniekształcony”, nie oddający w stu procentach realiów życia. I o tym należy przede wszystkim pamiętać.

Japonia w istocie nie jest krajem kawaii (jap. – uroczy), gdzie niemal wszystko podporządkowane jest kulturze popularnej. Nie da się zaprzeczyć, że jest ona widoczna, że ma wpływ na krajobraz japońskich miast i jest często używana w działaniach promocyjnych rozmaitych firm czy nawet instytucji. Jednak wciąż jest ona jednym z wielu elementów życia codziennego, dla niektórych pozostająca jedynie tłem, któremu nie poświęca się zbyt wiele uwagi. Życia, gdzie ludzie zmagają się z problemami finansowymi, prawnymi, społecznymi, kulturowymi czy rodzinnymi. Życia, które nie jest czarno-białe.

Nie powinniśmy idealizować Japonii, nawet, jeśli jest dla nas niezwykle interesującym i atrakcyjnym kierunkiem podróży. A już tym bardziej nie należy powielać mitów z nią związanych. Zarówno z szacunku do różnorodności, jaka występuje na świecie w rozmaitych aspektach, jak i by nie nakręcać spirali plotek, mitów i fake newsów. Wspierajmy i popularyzujmy rzetelne badania, relacje czy przekazy. 

Pokazujmy, że nawet jeśli w Japonii łatwiej niż gdziekolwiek indziej znajdziemy gadżety z ulubionych serii, nie znaczy to, że to raj na ziemi albo mityczna kraina, gdzie wizualizują się nasze pragnienia podsycone przez japońską popkulturę.

Tekst: Magda Kuś.


Kontynuuj przeglądanie

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz to zaakceptować albo wyłączyć pliki cookies w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij!