Radio ujot.fm

studenckie, niefiltrowane

Właśnie gramy

Tytuł

Wykonawca

Background

„Zabawa” Zalewskiego. Złoto?

Autorstwana 26 kwietnia 2021

„Złotem” na pewno była poprzednia płyta Krzysztofa Zalewskiego – bo taką właśnie nazwę nosi jego album z 2016 roku. Po raz kolejny artysta zdecydował się zatytułować swój nowy krążek na końcową literę alfabetu, symbolizującą inicjał jego nazwiska. Tym razem padło na „Zabawę”. Trochę przekorną nazwę w czasach, w których został wydany; bo na jesieni legendarnego roku 2020. Jednak może właśnie teraz jedyne czego nam trzeba, to pójść za głosem Zalewskiego z refrenu „Zabawy”, gdzie krzyczy tylko jedno tylko słowo: „Tańcz”!

Tak więc za głosem Zalewskiego rzeczywiście można pójść i wyjść na tym bardzo dobrze. W ten sposób, na przykład, podłoga w salonie, po której do tej pory stąpaliśmy jedynie ku kuchni po kolejne przekąski i desery, może zamienić się w parkiet z prawdziwego zdarzenia. Jak mówi artysta: “(…) proponuję Wam taniec na koniec świata, na przekór wszystkim i wszystkiemu. Bo trzeba tańczyć za wszelką cenę, nawet wbrew sobie, wbrew nastrojowi (…)”. Energicznych kawałków na płycie jest więcej. Jak choćby „Tylko Nocą”, które największe wrażenie robi zagrane na żywo pod letnim, rozgwieżdżonym niebem.

– Noc jest wentylem bezpieczeństwa. Czasem, gdy można się obnażyć, zdjąć maskę. Miejscem na to, co nieuświadomione lub ukryte. Taniec podobnie. Pozwala wyzwolić się ze schematów dnia codziennego, uwolnić się na chwilę z narzuconych ról. Czasami trzeba tańczyć jak wariat, żeby nie zwariować. – twierdzi muzyk, coraz jaśniej wykładając wspólny mianownik całego albumu, którym jest „zabawa”.

https://www.youtube.com/watch?v=uu0AirUxOC8

„Tylko Nocą” to pierwszy singiel promujący płytę, następnym była, ciesząca się jeszcze większym uznaniem fanów, „Annuszka”. Nazwa brzmiąca pozornie niejasno i obco, po wsłuchaniu się w słowa całej piosenki uzmysławia słuchaczom swoje literackie pochodzenie. Jak mówi sam Zalewski:

– Piosenka jest próbą odpowiedzi na pytanie, o czym bym myślał, wiedząc, że zostało mi pięć minut życia. Jak poradzić sobie ze świadomością nieuchronności śmierci. Stąd „Annuszka”. W „Mistrzu i Małgorzacie”, jednej z moich ulubionych powieści, Woland mówi Berliozowi, że biegu zdarzeń nie da się odwrócić, że i tak zginie pod kołami tramwaju, bo Annuszka już kupiła olej. „Nie dość, że kupiła, ale już go nawet rozlała”.

Do całego utworu obejrzeć można świetny teledysk autorstwa innej piosenkarki, a prywatnie koleżanki Zalewskiego – Moniki Brodki, która swoje filmowe wizje przełożyła na mały ekran, tworząc wizualny majstersztyk pełen nawiązań do klasyków kina. Bardzo przekonujące kreacje aktorskie stworzyli tam sam piosenkarz wraz z aktorką Agnieszką Żulewską.

https://www.youtube.com/watch?v=kH-b7BdfbYA

Jednak nie samą zabawą człowiek żyje. Piosenka pt. „Lustra”, choć pierwotnie wydana na płycie 18 września 2020 roku, jako oddzielny singiel, została opublikowana 11 listopada w odpowiedzi na Strajk Kobiet. Utwór teledysku nie ma, zamiast tego przez cały czas jego trwania widzimy czerwoną błyskawicę – po wydarzeniach z października jednoznacznie kojarzoną z poparciem Strajku. To nie pierwszy raz kiedy Zalewski tworzy protest-songi, niezwykle celnie puentując obecną sytuację.  

– Utwór napisany prawie rok temu, spowodowany rosnącą frustracją na działania rządzących, niestety ciągle boleśnie aktualny. Ograniczanie praw kobiet w środku szalejącej pandemii przelało czarę goryczy. Oto mój muzyczny komentarz. Nasze ulice! – oto słowny komentarz artysty.

https://www.youtube.com/watch?v=MI4H5l8qiik

Ostatnim singlem zostało, mające swoje radiowe premiery w Blue Monday – 18 stycznia 2021r. – „Wszystko będzie dobrze”. Mimo podnoszącego na duchu tytułu, próżno szukać tam porad rodem z coachingowych poradników. Zalewski porusza tam ważny temat „czyhającej na nas katastrofy klimatycznej”. Ciekawy jest też teledysk Miłosza Sakowskiego bezpośrednio nawiązujący do obecnych pandemicznych realiów, w których większość międzyludzkiej komunikacji ogranicza się do kontaktu poprzez ekrany.

https://www.youtube.com/watch?v=hswX0bhH82s

Oprócz wyżej wymienionych utworów na płycie można znaleźć m.in. kolejną próbę zmierzenia się z rapem przez muzyka raczej osadzonego w rocku. Już wcześniej – m.in. w utworze z płyty „Złoto” pt. „Jak dobrze”, czy w duecie z Dawidem Podsiadło w piosence „Co tak wyje?” na Męskim Graniu 2018 – Zalewski wykazywał upodobanie do tego gatunku. Być może ubiegłoroczna wiosenna akcja „hot16challenge”, podczas której artysta swoją kompozycją zrobił dużą furorę w środowisku i wśród fanów, napędziła go do działania jeszcze bardziej, tak że w efekcie powstała piosenka pt. „Oddech”. Zalewski ze swoim profesjonalizmem – który już dawno stał się jego znakiem rozpoznawczym –  wcale nie odstaje od przedstawicieli typowego rapowego gatunku.

W „Ojcach” i „Grzeczny bądź” artysta opowiada trochę o sobie, a także kilka słów kieruje do syna. W „Na apatię” przekazuje nam rzekomą receptę na życie, trochę naigrywując się z ludzkiej natury. 

Na płycie mamy też „Dystans”, w którym doszukać się można subtelnych muzycznych nawiązań do kina akcji. Widać, że dla piosenkarza jest to ważna motywacja, jako że podobnego rodzaju klimat dostrzec można również m.in. w utworze pt. „Kurier” z 2019 roku, promującym film o tym samym tytule. Nazwa kolejnej piosenki – „Szpieg” również przywodzi na myśl podobne skojarzenia, jednak muzycznie utwór jest już zupełnie inny. 

Jak to u Zalewskiego – jest dużo gatunków, ogrom inspiracji muzycznych, filmowych, książkowych. A to wszystko podane w skondensowanej formie trwającej niewiele ponad 42 minuty. To kolejny jego album, po przesłuchaniu którego słuchacz już nie wie, czy jest w stanie tego muzyka jakoś sklasyfikować. Zalewski wymyka się schematom i wychodzi z każdej z szufladek, w której ktokolwiek próbował go zamknąć. Wszystko to na swoich własnych warunkach, wybranym przez siebie czasie i formie. Artysta pozwala nacieszyć się nowymi kompozycjami, jednocześnie pozostawiając słuchaczy w gorączkowym oczekiwaniu na dalszą twórczość. Która, choć pod innym tytułem – znowu na literę Z – zapewne jak zawsze okaże się (Z)łotem.

Aleksandra Wieczorek


Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz to zaakceptować albo wyłączyć pliki cookies w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij!