Kosmetyk prawdziwego mężczyzny

Autor - 12 czerwca 2020

Pamiętam takie czasy, kiedy można było wsiąść do autobusu albo tramwaju i nikt się nie bał, że czymś się zarazi. Teraz wygląda to trochę inaczej. Nadal możesz jechać tramwajem, ale czy na pewno czujesz się bezpiecznie? Kiedyś jedyną obawą mogło być to, czy tramwaj się nie wykolei. Teraz już nawet może wypaść z toru, byle by nikt się do Ciebie nie zbliżył za bardzo. No ok, niby te całe obostrzenia schodzą. Kwestia, czy powinno tak być, to jest temat na inny felieton. Jak się można dowiedzieć w internetach, w ostatnim tygodniu był rekord zachorowań. No ale dobra… Nie czytasz tego, żeby się denerwować, prawda? Wracając do jazdy tramwajem… Istniał też taki problem, który dawał nam różnorodne wyobrażenia na temat innych ludzi. Wystarczyło, że od kogoś można było poczuć mniej przyjemny zapach. No i najczęściej myśleliśmy sobie „dlaczego ludzie się nie myją?”. No właśnie, dlaczego? Przecież to takie proste. A może nie?

Nie mam zamiaru bronić śmierdziuchów w tramwaju. Jak to mówił francuski poeta Kim Dzong Un: wolność jednego kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego. Jeśli jadę tramwajem, to znajduję się przestrzeni publicznej. A zatem, jeśli ja zaczynam utrudniać przejazd innym, to zasługuję na kopa. Jeśli inni utrudniają przejazd, to też zasługują na kopa. Tylko to, że mamy zakodowane dobre maniery powstrzymuje nas przed egzekwowaniem tej zasady. MPK musi wyraźniej ją zapisywać w regulaminie, żeby nikt nie czuł się skrępowany.

Co do tego, skąd się biorą takie osoby… Rozumiem, że mogą się czuć zakłopotani wyborem kosmetyków w sklepach. Jest ich zdecydowanie za dużo. Kobiety prawdopodobnie coś o tym wiedzą. Jednak nie dadzą mężczyznom zadowalającej odpowiedzi, bo one są przekonane, że te wszystkie kosmetyki faktycznie są potrzebne. Tym sposobem, żeby wziąć prysznic, potrzebne są takie rzeczy jak płyn do ciała, do miejsc intymnych, szampon do włosów, odżywka do włosów, a każda z tych rzeczy też ma kilka wersji, które niby czymś tam się różnią, ale tak naprawdę jest to podobna kwestia jak z proszkiem do prania. Oto nowy proszek, który zawiera <tu wstaw sobie wymyślony składnik>!!! Dzięki niemu plamy będą znikały na polecenie głosowe! Fajnie o proszkach do prania opowiadają Włodek Markowicz i Karol Paciorek w Lekkostronniczym. Polecam odcinek 1069. I jestem przekonany, że podobnie jest z kosmetykami.

Swoją drogą, co znaczy „szampon do włosów suchych”? Z reguły myjesz włosy pod prysznicem albo w wannie. Zapewniam, że nie są wtedy suche. A jeżeli Twoje włosy nie są suche, a nie bierzesz kąpieli, to znak, że najwyższy czas ją wziąć. One nie są mokre, tylko tłuste. I tutaj świetnie sprawdza się szampon. Albo żel pod prysznic.

A jeszcze przed prysznicem trzeba zmyć makijaż! No to potrzebne są kolejne przyrządy i substancje, które pomogą zmyć te wszystkie kredki i flamastry z twarzy. No i sama twarz też ma osobne kosmetyki, by można było ją umyć. I mogłoby się wydawać, że na tym się zabawa kończy. Nooo… nie. Kiedy już całe ciało jest czyste, to teraz trzeba je wysmarować kremem. I tutaj kolejne schodki. Bo to nie jest jeden krem. Każda część ciała ma konkretny krem, którego można użyć. A to jakiś z ogórka, a to ze śliwki, z resztki rosołu, z oleju po frytkach i jeszcze z rozjechanej żaby. Oczywiście, żartuję! Oleju po frytkach można użyć jeszcze parę razy do smażenia. Jednak prawdą jest, że do twarzy jest inny krem, do rąk inny, do stóp inny, a każdy z nich ma wersję na noc i na dzień, a jeszcze jest przecież 20+, 25+, 30+, 500+… Jest to dla mnie dziwne. Ale też podziwiam kobiety za to, że mają pamięć do takich rzeczy. Tutaj chciałbym się zwrócić do Czytelniczek. Będziecie nam się podobać bez względu na to, czy do twarzy użyjecie specjalnego płynu, czy też mydła. Będziecie piękne nawet bez tych wszystkich wymyślnych składników, które są w kosmetykach.

W takim ogólnym podsumowaniu chciałbym dodać, że sam może jestem zbyt leniwy, żeby zwracać uwagę na różnorodność kosmetyków. Ja sam szukam zawsze czegoś, co ma jak najwięcej zastosowań. Szampon 2 w 1? Super! Szampon 3 w 1? ZAJE… Ekhm.. Świetnie! Naprawdę, dla mnie najlepszy kosmetyk to taki, którym umyję włosy, twarz i ciało. Zauważyłem, że najczęściej to właśnie dla facetów są robione takie kosmetyki, więc nie jestem w tym sam. Mężczyźni nie chcą się rozdrabniać na mycie każdej części ciała osobnym środkiem. Gdyby tylko istniało coś jeszcze bardziej uniwersalnego, to z pewnością bym to kupił. Jeśli tylko pojawiłby się w sklepach szampon, którym umyję nawet zęby, to biere! A jeszcze lepiej, gdybym mógł tym umyć naczynia i podłogi. Na takie coś czekam. To będzie kosmetyk prawdziwego mężczyzny.

Marcin Hubka


Teraz gramy
TITLE
ARTIST

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz to zaakceptować albo wyłączyć pliki cookies w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij!