Radio ujot.fm

studenckie, niefiltrowane

Właśnie gramy

Tytuł

Wykonawca

Background

OBLICZA ROCKA po godzinach: O.N.A.

Autorstwana 27 listopada 2020

Od wydania ostatniego albumu O.N.A. Mrok mija już blisko 20 lat. Ostatni pożegnalny koncert zagrali 16 marca 2003 roku w klubie Stodoła. Później członkowie O.N.A. podzielili się na dwa zespoły: Kombii (Skawiński, Tkaczyk) i Chylińska (Chylińska, Horny, Kraszewski). Oficjalnie decyzja o rozwiązaniu grupy O.N.A. była podjęta z powodu “różnic, co do dalszego kształtu i formuły artystycznej zespołu”. Chylińskiej zależało na tym, żeby pozostać przy ciężkim brzmieniu. Skawiński miał odmienne plany. Po latach konfliktu nikt już nie liczył na reaktywację O.N.A. czy nawet wspólny koncert. W 2014 roku na Festiwalu Top Trendy Agnieszka Chylińska świętowała 20-lecie pracy artystycznej. Gdy śpiewała utwór „Wybaczam Ci” na scenie pojawił się Grzegorz Skawiński i Waldemar Tkaczyk. Dwa lata później wystąpili ze sobą ponownie na jubileuszowym koncercie „40-lecie Skawiński&Tkaczyk”. 

https://www.youtube.com/watch?v=pJ4qY7V9LK8

W dalszym ciągu Agnieszka Chylińska i duet Skawiński&Tkaczyk idą własnymi muzycznymi ścieżkami. Reaktywacja grupy O.N.A. pozostaje już tylko marzeniem wielu fanów zespołu. Podobno „nigdy nie można mówić nigdy”, ale akurat w tym przypadku lepszym rozwiązaniem będzie spojrzenie w przeszłość i przypomnienie najlepszych kawałków O.N.A. niż rozmyślanie o tym, co by było, gdyby zespół po latach się reaktywował?

O.N.A. 

Decyzja o założeniu zespołu O.N.A. została podjęta w 1994. Na próbie zespołu Skawalker, który tworzyli Grzegorz Skawiński, Waldemar Tkaczyk, Zbigniew Kraszewski i Wojciech Horny pojawiła się ONA. To Kraszewski zauważył Agnieszkę na jednym z koncertów w Starogardzie Szczecińskim. Początkowo Chylińska nie wykazywały zainteresowania współpracą z zespołem, ponieważ była już związana z kapelą Second Face. Po licznych namowach zgodziła się przyjść na próbę Skawalkera. Po kilku próbach i nagraniu demo chłopaki podjęli decyzję, że przyjmują Agnieszkę do zespołu. Długo trwały rozmowy o tym, jak nazwać nową formację. Skawiński był przywiązany do Skawalkera, ale wytwórnia zasugerowała, że nowa formacja powinna mieć też inną nazwę. Miało być prosto i krótko. Tak powstało O.N.A.. 

https://www.youtube.com/watch?v=CKl8rgHXgDc

Modlishka

Utwór Drzwi został wybrany na debiutancki singiel, który promował pierwszą płytę Modlishka. Kawałek nagrano w trzech wersjach językowych: po polsku, angielsku i hiszpańsku. Występ w Opolu miał być koncertowym debiutem O.N.A. Po pierwszym utworze Drzwi Chylińska postanowiła przywitać się z publicznością. 

„Dzień dobry, dobry wieczór, dziękuję. Tak to zespół O.N.A. to my. Mówią o nas różnie Organizacja Niderlandzkich Astronautów albo Organizacja Niskich Antylop […]. Teraz czas na taki utwór, który nazywa się Znalazłam. Dedykuję go wszystkim napalonym ludziom, którym hormony skaczą w lecie”.

Na płycie Modlishka znalazły się m.in. takie utwory jak Znalazłam czy Koła czasu. Zespół otrzymał złotą płytę. Posypały się również inne nagrody. Jedną z nich była „Muzyczna Indywidualność”  nagroda, której wręczenie odbywało się w kopalni w Wieliczce. Statuetkę wręczał dyrektor kopalni. Agnieszka pocałowała go w rękę. Takie zachowanie nie szokowało chłopaków z zespołu. Nieposkromiony temperament Agnieszki był zauważalny na każdym kroku. Pocałunek w rękę był tylko niewinnym początkiem poczynań Chylińskiej. Gdy odbierała złotą płytę za album Modlishka na Marlboro Rock In, pokusiła się o odważniejszy komentarz (ciekawskich odsyłam do książki Ona, Oni, O.N.A.).

Bzzzzz

Autorką tekstów na drugą płytę zespołu była Agnieszka. Parę z nich przeszło przez redakcję Waldka Tkaczyka. Coś trzeba było złagodzić, wykreślić lub dopisać. Tak o tej płycie mówił Grzegorz Skawiński: „Ta płyta była strasznie napakowana emocjami, słychać na niej cały wachlarz uczuć, od euforii do przygnębienia. My i Agnieszka wampiryzowaliśmy siebie nawzajem – ona korzystała z naszego doświadczenia, a my piliśmy z niej soki młodości”.

Album promował jako pierwszy kawałek Krzyczę – jestem a na drugi singiel wybrano Kiedy powiem sobie dość. W jednym z wywiadów Agnieszka wspomniała o nieprzyjemnej sytuacji związanej z tym utworem. Napisała do niej matka 28-letniego chłopaka, który popełnił samobójstwo przy kawałku Kiedy powiem sobie dość, obarczając winą wokalistkę. Odpowiedziała: „Proszę nie obciążać mnie tą śmiercią . Są ludzie, którzy nie wytrzymują ciśnienia i taka czy inna piosenka nie ma już wpływu na to, co zrobią. Poza tym – pokazuję problem, ale nie drogę, którą mają iść. Ludzie są mistrzami swojego życia”.

Pamiętnym wydarzeniem związanym z płytą Bzzzzz były Fryderyki 96. Grupa została nominowana w aż ośmiu kategoriach. Gdy Borysiewicz otwierał kopertę w kategorii Album roku rock i powiedział „Ona naprawdę dobrze śpiewa…” stało się jasne, do kogo wędruje statuetka. „Jestem zaskoczona, że teksty o gwałceniu podobają się jeszcze komuś oprócz nas” nie był najbardziej kontrowersyjnym tekstem Agnieszki na tej gali. Zespół na scenie pojawił się jeszcze raz, odbierając Fryderyka za Zespół roku. Posypały się podziękowania i wiadomość Agnieszki w kierunku nauczycieli „Słuchajcie! Fuck Off! Nienawidzę was!”.

https://www.youtube.com/watch?v=ypubF_RxrK4

T.R.I.P.

Po raz kolejny użyte w nazwie kropki miały być zabawą słowną. Pojawiały się różne wersje m.in. Trzeci Raz Idziemy Ponagrywać. Według muzyków była to jedna z najlepszych sesji nagraniowych O.N.A. 

Płyta T.R.I.P. nie była jedyną gratką dla fanów. W tym samym czasie miała miejsce promocja książki „Chylińska o sobie samej”. Rozmowa z Martą Szelichowską-Kiziniewicz stała się materiałem na dziewięć rozdziałów, w których Agnieszka bez skrępowania opowiada o wielu szczegółach ze swojego życia. Dziś fragment z tej książki „Moim marzeniem jest napisać genialną książkę, która byłaby kamieniem milowym w literaturze i nagrać płytę, która zaliczałaby do klasyki. Słowem zostawić po sobie coś rozpoznawalnego przez wszystkich” ma całkowicie inny wydźwięk, biorąc pod uwagę całość dokonań zespołu O.N.A. i późniejszą solową karierę artystki. 

Jednym z singli promujących ten album był utwór Najtrudniej. Pomimo pamiętnego incydentu, ponownie zaproszono zespół na galę Fryderyków.

https://www.youtube.com/watch?v=Z_TBdyphrzE

Na wspomnienie zasługuje jeden koncert z czasów płyty T.R.I.P.. Zaproszenie od firmy Sony, Teatr Narodowy, ponad sto pięćdziesiąt zaproszonych osób z branży a na scenie O.N.A. i Norbi, który razem z Agnieszką wykonał utwór Znalazłam!

Na płycie znalazły się takie utwory jak To naprawdę już koniec, Czarna myśl, Rośnie we mnie gniew czy Nienawidzę. Album w licznych recenzjach został określany jako jeden z najlepszych materiałów O.N.A.. Czy się z tym zgodzę? Lubię album T.R.I.P., ale najlepszy płyta (moim zdaniem) dopiero przed nami. 

Pieprz 

Czwarty album zespołu. Tematyka utworów często dotykająca spraw damsko męskich. Tytułowy utwór Pieprz – w odbiorze brzmi bardziej niż rozkaz, a nie rzeczownik opisujący przyprawę. Jestem silna – kawałek, w którym Agnieszka nie wykorzystuje swoich wszystkich możliwości. Czysty śpiew, delikatna gra, ciągle w klimatach rockowych, chociaż prawdziwy rock to przede wszystkim moc gitar. Płyta promowana utworem Ciągle Ty.

https://www.youtube.com/watch?v=eYj_3tRlZR4 

„W pewnym momencie nie mogliśmy zatrzymać pociągu O.N.A. Fryderyk, Złota Płyta, Platynowa Płyta, remixy, album Grześka Skawińskiego z muzyką do filmu „Ostatnia misja” sprawiły, że zatraciliśmy się w tym wszystkim. […] Wydawało nam się, że jeżeli jesteśmy na topie, to cały czas musimy dawać o sobie znać. I to był błąd. Płyta „Pieprz” powstała, chociaż brakowało jej prawdziwej inspiracji. Napisałam ją na wyrost. Pewnych rzeczy w ogóle nie czułam i ludzie to od razu zauważyli” – A. Chylińska.

Album Pieprz to dobry moment, by opowiedzieć o karierze filmowej zespołu O.N.A.. Tworzenie muzyki do filmu Ostatnia misja zajmował się Grzegorz Skawiński. Zespół nagrał kawałek Moja odpowiedź, który pojawił się w filmie, ale również na płycie Pieprz. Cała grupa wystąpiła też we fragmencie, który był sceną koncertu. To nie był jednak filmowy debiut O.N.A., ponieważ już wcześniej ich kawałki Kiedy powiem sobie dość i Białe ściany były wykorzystane w filmie Musisz żyć z 1997 roku. Trudno nie wspomnieć też o piosence Mimo wszystko, która znalazła się na soundtracku do filmu Młode Wilki 1/2. 

https://www.youtube.com/watch?v=aFPBIwIYoyU

Mrok

Dotarliśmy do tego albumu, który moim zdaniem jest NAJLEPSZĄ płytą zespołu O.N.A. tzw. Opus Magnum. Tradycyjnie dziewięć utworów. Wśród nich Niekochana, Zmęczona, Łamanie kołem, Mrok czy Wszystko to co ja. Cięższe brzmienie, mocne teksty – niektóre problematyczne jak utwór Szpetot. Na swój hymn wybrały go dziewczyny chorujące na bulimię czy anoreksję, traktując słowa utworu: 

Nie mogę pić,
Nie mogę jeść
Ja chcę być chuda,
Nie mogę pić,
Nie mogę jeść
Być chuda tak chcę,
Nie mogę pić,
Nie mogę jeść
Chcę wejść w te spodnie,
Nie mogę pić,
Nie mogę jeść
Wolę porzygać się niż zjeść!

jak muzyczny doping do działania. Odwołując się do zarzutów, Agnieszka Chylińska powiedziała tak: „Ten utwór mówi w ogóle o ludzkich słabościach, tolerancji wobec siebie i skrywanych kompleksach”

Utwory, które moim zdaniem zasługują na szczególną uwagę to Niekochana, Wszystko to co ja, Mrok i Łamanie kołem. Pierwsze dwa kawałki doczekały się wideoklipów. Utwór Wszystko to co ja powstał również w wersji anglojęzycznej. To jedna z takich piosenek, której nie jestem w stanie usunąć z folderu muzyka w telefonie i jest ze mną nieprzerwanie już od wielu lat, podobnie jak utwór Niekochana, który zdobył Fryderyka 2001 w kategorii Teledysk Roku. Suknia, w której Agnieszka wystąpiła we fragmencie teledysków, towarzyszyła jej później na koncertach promujących płytę Mrok.

https://www.youtube.com/watch?v=PR_eYLKPmko 

„Jesteśmy tutaj po to, żeby godnie pożegnać się z fanami zespołu O.N.A.. Dzięki Wam za te zajebiste osiem lat, ale pamiętajcie, że to nie jest koniec” – tymi słowami Agnieszka żegnała się z fanami podczas ostatniego koncertu O.N.A. w klubie Stodoła 16 marca 2003 r.

O.N.A.nista czyli parę słów o fanklubie zespołu 

Fanklubów zespołu O.N.A. było kilka. Wynikiem ich współpracy był autoryzowany magazyn fanów zespołu o wdzięcznej nazwie O.N.A.nista. Pierwszy numer ukazał się w listopadzie 2001 roku – ostatni na przełomie luty/marzec 2003. W pierwszym wydaniu można było przeczytać „Gazeta ta, kierowana jest tylko i wyłącznie dla prawdziwych fanów zespołu, tych, którzy kumają klimaty, zagorzałych fanatyków, wiernych tej genialnej muzyce. Sezonowcy out!”. Nazwy działów magazyny były zaczerpnięte z tytułów utwór O.N.A. i tak w „Białych ścianach” fani mogli zostawiać swoje dane adresowe do kontaktu, w „Hystoryjce” opisywać swoje spotkania z idolami, w „Rozbieraj mnie” podzielić zdjęciem swojego tatuażu a w „FuckOFF” wyładować się z negatywnych emocji i przesłać „fucka” komu tylko się zechcę. Na łamach gazetki obrywało się wychowawczyniom „Fuck Off! Dla wychowawczyni, której nienawidzę, bo próbuje mnie zniszczyć”, sąsiadkom „Fuck Off! Dla mojej sąsiadki, która nie przepuści okazji, żeby skomentować mojej muzyki, ubioru, makijażu”, politykom „Fuck Off dla polityków, którzy w dupie mają wszystko i wszystkich”, czy też złodziejom „Fuck Off! Gnojom, którzy ukradli, mój ukochany komputer”. 

W magazynie oprócz fanów, którzy go tworzyli, publikowała sama Agnieszka w dziale „Moja odpowiedź” pisząc na łamach O.N.A.nisty m.in. o tolerancji, dziennikarzach czy fanach zespołu. Publikowano wywiady i sprawozdania z najważniejszych wydarzeń takich jak Fryderyki czy Paszporty Polityki, a to wszystko wzbogacone wieloma fotografiami, które trafiały do rubryki „Z album fana”.

Ciekawym działem, była już wcześniej wspomniana „Hystoryjka”, w której to w każdym wydaniu magazynu, fani opisywali ich zetknięcia z Agnieszką i chłopakami z O.N.A. Pisano zarówno o koncertach, jak i o tym, co działo się za kulisami. Zdawano również relację z podpisywania płyt, przy promocji nowych albumów m.in. przy płycie „Mrok” – oczywiście nie mogło obyć się bez kontrowersji. W relacji fanów czytamy: „Postanowiliśmy poczekać na NICH przed Empikiem… Gdy po niedługim czasie przyjechali, od razu na naszych twarzach pojawiły się uśmiechy. Wysiedli z auta i nagle szok: AGA w sutannie! Byliśmy nieźle zaskoczeni, ale nie na tyle, żeby nie wiedzieć, jakie ONA ma pomysły! […] Podpisali nam płyty i plakaty, zamieniliśmy parę słów, podziękowaliśmy za świetną płytę, a na koniec zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcia. Następnie zespół wstał, podziękował wszystkim za przybycie. AGA uśmiechnęła się i powiedziała “Błogosławię wszystkich!”, co spotkało się z miłym przyjęciem ze strony wszystkich, którzy mieli tam okazję być”.

Wszystkim zainteresowanym polecam książkę Andrzeja Grabowskiego Ona, Oni, O.N.A. i autobiografię „Chylińska o sobie samej” w opracowaniu Marty Szelichowskiej – Kiziniewicz. Ciekawą propozycją jest też DVD Wszystko to, co my…1995-2002 na którym znajdziecie utwory, galerię zdjęć, biografię czy niepublikowane sceny z realizacji teledysków.

Od autora

Gdy słucham O.N.A., bardzo często nasuwa mi się myśl, że to najlepsze, co mogło przytrafić się polskiej muzyce rockowej. Zarzuty o brak obiektywizmu przyjmuje z pokorą, bo trudno powiedzieć złe słowo o jednym ze swoich ulubionych zespołów. To kolejny przypadek, który utwierdza mnie w przekonaniu, że urodziłam się zbyt późno. W momencie wydania ostatniego krążka zespołu Mrok miałam cztery lata, więc automatycznie wykluczało mnie to z możliwości udziału w ostatnich koncertach. Trudno też o historii tego zespołu opowiedzieć w ciągu godziny trwania audycji Oblicza Rocka, stąd pomysł na cykl artykułów Oblicza Rocka po godzinach.

Słyszymy się zawsze w piątki po godzinie 20:00 na antenie UJOT FM. 

Nowe wydanie Oblicza Rocka po godzinach w każdy piątek na naszym blogu. 

Nela Nocoń

Zdjęcia użyte w artykule pochodzą z magazynu autoryzowanych fan klubów zespołu o.n.a. – O.N.A.nista (wydanie 1 listopad 2001)

Artykuł oparty na fragmentach z książki „Ona, Oni, O.N.A.” Andrzeja Grabowskiego, wydawnictwo InRock

Fot. materiały prasowe


Kontynuuj przeglądanie

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz to zaakceptować albo wyłączyć pliki cookies w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij!