Hans Zimmer jest KK – podsumowanie koncertu Hans Zimmer Live. The Next Level
Autor: Redakcja Online dnia: 23 marca, 2026
Tydzień temu w sobotę wysiadłem na remontowanym przystanku Tauron Arena Kraków Wieczysta. Tuż przed przyjazdem widziałem tłumy ludzi wylewające się z prowizorycznego przystanku na pasy i szeroki chodnik łączący skrzyżowanie ze stadionem. Od dziecka wiedziałem, że Hans Zimmer twórcą wybitnym jest, ale nie sądziłem, że na jego koncert wybierze się tak wiele osób. Wszystkie możliwe roczniki, narodowości itd. Tłumy spieszyły na koncert, a ja zabrałem się za wyprzedzanie osób jak w serii NASCAR[1]. Po dotarciu na swoje miejsce byłem szczęśliwy mogąc oglądać wszystko z góry. Byłem pod wrażeniem rozmachu i rozmiarów areny, na której wkrótce miał odbyć się jeden z najważniejszych koncertów w moim życiu.
Hans Florian Zimmer jest niemieckim kompozytorem i producentem muzycznym, urodzonym w 1957 r. we Frankfurcie nad Menem. W swojej twórczości od zawsze łączył muzykę symfoniczną z dźwiękami elektronicznymi wydobywanymi z syntezatorów i komputerów. Jego debiut nastąpił w 1982 r., kiedy to napisał ścieżkę dźwiękową do filmu Fucha Jerzego Skolimowskiego[2]. Do 2026 r. udało mu się napisać i skomponować muzykę do ponad 120 filmów. Za swoje dokonania w 2018 r. został odznaczony Związkowym Krzyżem Zasługi. Trasa Hans Zimmer Live obejmuje Europę oraz stolicę Kataru – Doha, gdzie 10.04.2026 r. ma odbyć się ostatni koncert. Muzycy wyruszyli na szlak w 2025 r., choć plakaty były rozwieszone na przystankach już w 2024 r. Wówczas jeszcze nie spodziewałem się, że będzie mi dane wybrać się na tę wyjątkową kolejkę górską. Jak sam geniusz dalej opisuje swoją trasę: „Dla mnie każdy spektakl jest nową podróżą pełną odkryć”[3].
Cóż takiego było grane? Zaczęło się od wariacji delikatnie łączącej w sobie nuty z Diuny i z Mrocznego Rycerza, a dalej zabrzmiały najbardziej znane motywy muzyczne niemieckiego kompozytora. Niesamowite było oglądać i słuchać, jak powstają, rozwijają się i wybrzmiewają te dźwięki uzupełniane o kolejne instrumenty, a także o swobodne wariacje głównego muzyka na scenie. Warto tu wspomnieć o konstrukcji całego koncertu. Motywy były podzielone wejściami i rozmowami Hansa z publicznością i jego ekipą, a jeden cykl muzyczny zawierał w sobie połączone w spójną całość najważniejsze utwory z danych filmów.
Na krakowskiej arenie doświadczyłem m. in. pompatycznych i podniosłych dźwięków z Gladiatora, delikatnych ech z kosmosu z Interstellar i zawieszonej nad publiką żywej kryształowej kuli disco, twardych brzmień i mroku czającego się na pustyni Diuny, tajemniczych nut ukrytych w Kodzie da Vinci, jednej z najwspanialszych szant z Piratów z Karaibów, a także afrykańskich śpiewów i pieśni prosto z Króla Lwa. Pojawiła się nawet rockowa gitara i prędkość wyciągnięte prosto z najnowszej Formuły 1, co było dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Co prawda odrobinę zabrakło mi Kung Fu Pandy i Jamesa Bonda, ale to nic. Zakończenie, które nieco przypominało mi Final Ascent z Nie czas umierać, ale okazało się motywem z Incepcji, było wybitne. Cała scena powoli skryła się w ciemności. Tylko jedna lampa skierowana na Hansa. On grający ostatnie nuty na fortepianie. Po ostatniej – przedłużony dźwięk – powolny rozbłysk światła – uniesiona dłoń kompozytora – cisza i ściemnienie.

Koncert trwał łącznie 3h, w tym czasie zawarto 20 minutową przerwę. Wyjątkowy jest fakt, że Hans jeździ na koncerty z tymi samymi ludźmi, z którymi stworzył te legendarne motywy muzyczne. Świadczy to o wysokim poziomie realizmu tych utworów, ponieważ zawierają w sobie te pierwiastki oryginału mimo upływu lat, a także o lojalności samego kompozytora względem nich. Oczywiście wpływa to na ich odbiór i nie zawsze wszystko wychodzi perfekcyjnie (jak np. w przypadku Lisy Gerrard posiłkującej się playbackiem w niektórych miejscach Now we are free z Gladiatora). Natomiast fakt, że te same osoby wciąż są w stanie występować na wielkich scenach i śpiewać czy grać niemalże tak jak dawniej zasługuje na wielkie uznanie. Plusem było też wykupienie miejsca nieco wyżej. Osoby siedzące na najdroższych rzędach nie widziały, jak asystenci przygotowują aranżacje kolejnych utworów ani jak fragment sceny zjeżdżał w dół, aby obsługa mogła zainstalować fortepian na ostatnie wejście. Każdy cykl muzyczny spektaklu był okraszony innym oświetleniem, inną aranżacją, innym klimatem. Podczas tej trasy naprawdę można doświadczyć przekraczania artystycznych granic przez twórców oraz ewolucji każdego z motywów, podobnych do siebie, a jednocześnie tak niepowtarzalnych.
To niesamowite, jak bardzo Hans Zimmer jest nie tylko kompozytorem, ale i bajarzem. Opowiedział o ciekawostkach związanych z jego utalentowanymi kompanami, przede wszystkim każdego z nich przedstawił, ale także o procesie powstawania niektórych motywów. Dowiedziałem się, że Hans nie bardzo lubi grać osobiście głównego utworu z Pearl Harbor oraz jaki jest związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy spotkaniem kompozytora z Nolanem (jednym z wielu), a procesem tworzenia ścieżki muzycznej do Interstellar. Zimmer udowadnia, że wiek to tylko liczba, a kiedy realizujesz swoją pasję, nie ma on znaczenia. Ten koncert pokazał mi także coś, o czym myślałem od dawna – Hans Zimmer wpłynął na wiele pokoleń i zainspirował całe mnóstwo osób. Od niedzielnych widzów, poprzez fanów jego muzyki i ogólnie kina aż po twórców, pisarzy i kompozytorów.
Dlatego właśnie Hans Zimmer jest KK – Kompozytorem Kompletnym.
Powiem wprost: kiedyś świat miał Amadeusza Mozarta, Jana Sebastiana Bacha, Fryderyka Chopina i Straußów. Teraz ma Howarda Shore’a, Ludwiga Göranssona, Johna Powella, ale przede wszystkim Hansa Zimmera.
Wiktor Trzecina
PS
Serdeczne pozdrowienia dla dwóch pań z rzędu 37, z którymi zamieniłem parę słów oraz wymieniłem się miejscami, a także dla radiowej weteranki Ani Lali, ponieważ to właśnie te przypadkowe spotkania wpływają na nasze wspomnienia. WT
[1] Do filmu Szybki jak błyskawica, skupiającego się na zawodnikach z tej właśnie serii wyścigowej, muzykę również napisał Hans.
[2] Polski reżyser i aktor, który wystąpił m. in. w The Avengers (2012).
[3] Cytat zaczerpnięty ze strony: https://www.hanszimmerlive.com.