„Chiny jednego dziecka” – czy „Chiny braku dzieci”?

Autor: dnia: 30 grudnia, 2025

Córki, matki, synowie, ojcowie – w obecnym społeczeństwie chińskim to produkty wielu reform politycznych i gospodarczych ostatnich dynamicznie zmieniających się dekad. A przede wszystkim „polityki jednego dziecka” obowiązującej w Chinach od ok. 1980 do 2015 roku. W reportażu Chiny jednego dziecka na szerokie konsekwencje tej radykalnej reformy spojrzymy oczami zmuszanych do sterylizacji  matek oraz porzucanych lub sprzedawanych, niechcianych córek. Wszystko dla tak zwanego „wyższego dobra”, rozumianego w kontekście postępu gospodarczego. Tego typu modernizacja gospodarki i technologii napędzających Chiny nie szła jednak w parze z unowocześnianiem poglądów na hierarchię rodzinną i zawieranie małżeństw. Wychowywanie jedynaków wykształciło kobiety kariery, przywiązane do rodzin wyznających tradycyjne wartości oraz hipergamię. Dziadków, którzy po tragicznych śmierciach jedynych dzieci, pozostali bez żadnego socjalnego zabezpieczenia na emeryturę. Mężczyzn, czyli „wiecznych singli” stanowiących niebezpieczny nadmiar społeczeństwa.

Tej wybuchowej mieszance przyglądają się Piotr Sochoń, Nadia Urban oraz Weronika Truszczyńska, mieszkający na co dzień w Państwie Środka. Zdanie po zdaniu analizują powody wprowadzenia tak radykalnej polityki przez rząd i jej głębokie konsekwencje dla narodu oraz ujawniają paraliżujące statystyki. Sprawnie zwracają też uwagę na znaczącą dychotomię między efektami reformy dla mieszkańców wsi a mieszkańców miast. Rzetelne, podręcznikowe dane zbalansowane zostają poprzez ubarwienie tekstu przykładami historii z życia znajomych Chińczyków. Tymczasem tragiczne wydarzenia, które krwawo plamią przeszłość jednej z potęg gospodarczych świata, przekazane są w prosty sposób i brutalnie bezpośrednio, co szokuje z podwójną siłą. Uderzenia były nieraz tak mocne, że musiałam na chwilę odłożyć książkę i przetrawić to, co właśnie przeczytałam.

Reportaż stanowi obowiązkową lekturę nie tylko dla osób zainteresowanych wschodnią kulturą i historią, lecz także dla każdego, kto pragnie przekształcić swoją dotychczasową wizję państwa–potęgi świata i zbudować ją na nowo, zawierając w niej też bolesne, ale prawdziwe jego elementy. Ponad 300 stron tej książki uświadomiło mi, że w Chinach nawet XXI wieku wiele jednostek po prostu nie miałoby szans się urodzić. Albo zostałoby porzuconych w biednych sierocińcach, albo zostaliby skazani na życie w stresie, padając z wyczerpania, by podołać wysokim ambicjom edukacyjnym, bez możliwości decydowania o własnym życiu, czy życiowym partnerze. Polityka jednego dziecka może oficjalnie przestała obowiązywać w 2015 roku, jednak w społecznej świadomości wciąż jest obecna, a Chiny z wyżu demograficznego popadły w niż, z którego wciąż nie mogą się wydostać.

Hanna Czyż


Kontynuuj czytanie

Aktualnie gramy

Tytuł

Artysta

Audycja on-air

Przerwa na Fifkę

09:00 10:00

Background