Radio ujot.fm

studenckie, niefiltrowane

Właśnie gramy

Tytuł

Wykonawca

Background

Bezpieczny Lot Karasia i Roguckiego. Turbulencji brak

Autorstwana 24 maja 2021

Stopniowe luzowanie obostrzeń, odmrażanie gospodarki, granice otwarte już od dawna, zatem i coraz więcej ludzi w podróżach. Nie sposób zatem dziwić się decyzji Kuby Karasia i Piotra Roguckiego o małej muzycznej wyprawie. 20 maja miał premierę ich nowy singiel pt. „Bezpieczny Lot”.

Good morning Ladies and Gentlemen

Czas pandemii popsuł plany większości artystów, koncerty zostały wstrzymane, i z małą wakacyjną przerwą na plenerowe wydarzenia zahamował je na ponad rok. Niektórzy postanowili w tej sytuacji zamknąć się w studiu i tworzyć nowy materiał. Duet Karaś/Rogucki, powstały po zawieszeniu działalności zespołu The Dumplings, w którym tworzył wcześniej Kuba Karaś, oraz Comy, w której frontmanem był Piotr Rogucki, swoją pierwszą płytę wydał tuż przed początkiem narodowej kwarantanny – 14 lutego 2020 roku. Niestety, niektóre koncerty z zaplanowanej trasy promującej album pt. „Ostatni bastion romantyzmu” nie zdążyły się już odbyć. Panowie jednak nie zmarnowali czasu uziemienia, czego jednym z owoców jest nowy singiel. „Bezpieczny Lot” zapowiada materiał, który już wkrótce ma w pełni ujrzeć światło dzienne. Jak mówi Kuba Karaś o najnowszym utworze:

– „Bezpieczny Lot” to początek kolejnego etapu i pięknej przygody we współpracy z Piotrem Roguckim i naszym zespołem – Wiki Jakubowską i Kamilem Kryszakiem. Mam nadzieję, że ten utwór zapewni Wam niejedno bezpieczne lądowanie podczas wakacyjnych podróży!

Muzykę do singla stworzyła cała wyżej wymieniona czwórka artystów, a tekstem zajął się, jak zwykle, Piotr Rogucki. W końcówce utworu śpiewającemu Roguckiemu towarzyszy jeszcze Julia Wieniawa, która niespodziewanie gościnnie pojawiła się w tym wykonaniu. Piosenka jest bardzo przyjemna w odbiorze, można by ją określić mianem „wakacyjnej”, a swoją stylistyką nawiązuje do kompozycji z pierwszego albumu duetu. Nie sposób jednak oprzeć się wrażeniu, że trochę przypomina inną muzyczną nowość, a mianowicie „Za krótki sen” Darii Zawiałow z Dawidem Podsiadło, wydaną na początku kwietnia. Trudno jednak doszukiwać się tu wzajemnej inspiracji, jako że wydania obydwu utworów dzieli zaledwie miesiąc. Lepiej chyba potraktować to jako przykład intrygującego zbiegu okoliczności, który ilustruje kierunek, w jakim obecnie muzyka polska zmierza. A wydaje się, że jest to bardzo dobry kierunek.

Na szczególną uwagę zasługuje także klip do utworu, w którym pojawiają się obaj muzycy – Rogucki jawi się bardziej jako wizja niż istota z krwi i kości, a w pełnej przepychu scenografii swobodnie porusza się Karaś (odwrotny zabieg miał miejsce m.in. w obrazie do „Katriny”). Dodatkowym mrugnięciem oka do widza wydaje się scena, w której inna z postaci zapłakana wpatruje się w ogień w kominku, wyglądając w tym momencie łudząco podobnie do Timothée’go Chalameta z filmu „Tamte dni, tamte noce”. Cały obraz to wizualna doskonałość, do czego duet zdążył nas już zresztą przyzwyczaić.

Aleksandra Wieczorek


Kontynuuj przeglądanie

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz to zaakceptować albo wyłączyć pliki cookies w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij!