Zebra w kwarantannie. Poradnik jak #zostać w domu i nie zwariować

Autor - 16 marca 2020

Zdałem sobie sprawę, że gdybym był zwierzęciem, byłbym zebrą. Stworzenie towarzyskie, inteligentne i ciągle gdzieś się przemieszcza. Matka mówi, że mam włączone ,,szwędacze” i nie mogę usiedzieć w miejscu. W dodatku nawet powstał film Zebra z klasą, a klasy mam co niemiara. Wyobraźcie sobie teraz, że takie stworzenie musi poddać się kwarantannie i ograniczyć do minimum wędrówki ze swoimi pasiastymi ziomkami. Katorga! Nie każdy student jest zebrą, ale każdemu przyda się mała podpowiedź, jak poradzić sobie w tych ciężkich chwilach. 

Sposób #1: Nostalgia

Nie masz pojęcia, co masz ze sobą zrobić? Przepadł Ci wyjazd do Złotych Piasków albo przyjaciele odwołali cotygodniową ,,kapuczynę”? Możesz udać się w podróż bez wychodzenia z domu. I wcale nie mówię o odpaleniu Google Maps i spacerowaniu po uliczkach malowniczych miejscowości. Mówię o najfajniejszej, trochę cring’owej podróży w przeszłość pełnej nostalgii i wspomnień. Co lepsze, może to trwać ile chcesz, a jej zakres również zależy od Ciebie. Mój wariant nostalgicznej podróży obejmował produkcje kinematograficzne, które widziałem za dzieciaka. Mam już za sobą Sonic’a, Odlotowe Agentki i Witch. Wystarczyło po parę odcinków każdego z tych seriali, by obudzić masę wspomnień. Ale Twoja podróż może mieć inny wymiar, to Ty decydujesz, w jakie zakamarki przeszłości się udasz! Ulubiony muzyk z czasów szkolnych, książka, której nie dało się przeczytać albo film z aktorem, w którym kochała się cała gimbaza. 

Sposób #2: bądź przygotowany na niespodziewane

Tytuł tego akapitu sugeruje, żebyście poszli bić się o papier toaletowy. Nic bardziej mylnego. Nie śmiałbym namawiać na takie ryzyko, ale możemy być przygotowani na sytuacje nomen omen niespodziewane w inny sposób. Na przykład tworząc playlisty! Dajmy randomową sytuację, siedzisz sobie w pokoju, kawka, Odlotowe agentki na laptopie i bajlando, kiedy ktoś puka do drzwi. Otwierasz, a w progu stoi Twój były, który wolał napisać smsa, ale skończył mu się hajs, bo nie ma nielimitowanych i dlatego jest z kwiatami, na które masz alergię. Jegomość prosi Cię o wybaczenie, a Ty zamykasz drzwi. Naturalnym jest, że zaczynasz o tym myśleć, analizować, próbujesz zrozumieć co właściwie zaszło i dlaczego. Ale najpierw wybierasz odpowiednią muzykę i to jest koszmar. Bo piosenka się skończy, następna będzie beznadziejna i znowu przerwiesz rozmyślania na rzecz wyboru między Cher a Paulą Abdul. God damn it. I teraz pomyśl, jak cudownie byłoby mieć różne playlisty na niespodziewane sytuacje. Dobrych plejek nigdy dość! Do roboty, przypomnij sobie dawno niesłyszane numery i stwórz dziesiątki składanek na najróżniejsze sytuacje.

Sposób #3: sztuka z łóżka

Miłośnicy kultury mogą przestać obgryzać paznokcie. Z ratunkiem przychodzą muzea i galerie, które wyszły naprzeciw i zaproponowały zwiedzanie online. Galeria Zachęta oprócz opublikowania kolekcji (większość dzieł jest jednak jeszcze nie zdigitalizowana), proponuje w każdy piątek o 17 i niedzielę o 12:15 zwiedzanie online z edukatorami galerii. Oprowadzenia LIVE odbywa się za pomocą Facebooka. Nie tylko Zachęta umożliwia zwiedzanie, wiele kultowych obiektów zaprasza zwiedzających do Internetu. Już teraz możemy odpalić sobie materiały z Luwru lub Musem of Modern Art w Nowym Jorku. W ramach projektu Google Arts & Culture mamy możliwość zapoznania się z zasobami ponad 500 galerii i muzeów. Nie lada gratka dla miłośników sztuki, oprócz tego program technologicznego giganta serwuje codziennie zaskakujące ciekawostki ze świata. Główny temat na dziś: 10 rzeczy, których nie wiedziałeś o Katsushika Hokusai.   

Sposób #4: pomagaj

Internet to nie tylko zbiorowisko memów i hejtu. W sieci jest mnóstwo osób gotowych do pomocy. Jeśli nie jesteś objęty oficjalną kwarantanną, czujesz się dobrze i masz w sobie chęć pomagania, możesz to robić między innymi poprzez Facebookową grupę Widzialna ręka, gdzie liczba członków przekroczyła 46 tysięcy osób! Inną grupą, na którą warto zwrócić uwagę jest Pies w koronie, gdzie internauci ogłaszają chęć wyprowadzenia psów osób, które przebywają na kwarantannie, albo boją się wychodzić z domu w obawie przed koronawirusem. Grupa zrzesza 13 tysięcy członków. Osoby, które nie są szczególnie za pan brat z social mediami i grupami na Facebooku, mogą wywiesić na klatce schodowej proste ogłoszenie oferujące pomoc sąsiadom seniorom, którzy są w największej grupie ryzyka. 

Czas epidemii dla każdego jest ciężki. Mam świadomość, że ten półśmieszny poradnik nie jest wystarczający, nawet dla mnie. Jednak mam nadzieję, że pomoże wam przetrwać chociaż jeden dzień bez wychodzenia z domu. 

 

Tekst: Jakub Janas


Teraz gramy
TITLE
ARTIST

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz to zaakceptować albo wyłączyć pliki cookies w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij!