Wisła chętna na puchary. Zagłębie odprawione z kwitkiem

Wisła Kraków wygrała z Zagłębiem Lubin 3:0 w meczu 35. kolejki Ekstraklasy. Gole dla Białej Gwiazdy strzelali Carlitos i dwukrotnie Boguski. Biała Gwiazda wygrała trzeci mecz z rzędu i jest już na piątym miejscu w tabeli.

Wiślacy stanęli przed szansą na przedłużenie swoich szans na europejski puchary. Zarówno Wisła Płock jak i Górnik Zabrze nie wygrały swoich meczów w tej serii gier, więc Biała Gwiazda mogła zbliżyć się do swoich rywali.

Początek meczu był niemrawy z obu stron, jednak im dalej w mecz, tym bardziej zaczęła zarysowywać się przewaga gości. Na pierwszą groźną akcję czekaliśmy do 10. minuty. Podanie na lewą stronę pola karnego Wisły dostał zupełnie niepilnowany Czerwiński, który miał wystarczająco dużo czasu, aby przyjąć piłkę i przymierzyć na bramkę. Oddał mocny, płaski strzał, który nieznacznie minął prawy słupek bramki Cuesty. W 13. minucie odpowiedziała Wisła. Świetną indywidualną akcją popisał się na prawym skrzydle Arsenić, który zszedł do środka i podał do Imaza. Hiszpan zdołał obrócić się z piłką na 16. metrze, ale jego strzał był minimalnie niecelny. Dwie minuty później z kontrą znowu wyszli piłkarze Joana Carrillo, ale piękna dwójkowa akcja Lloncha i Lopeza zakończyła się stratą tego pierwszego. Minął on co prawda znowu kilku rywali, ale w ostatnim momencie za daleko wypuścił sobie piłkę. W 23. minucie blisko był natomiast Żyra. Szybko rozegrany rzut wolny zaskoczył wiślaków, z piłką na bramkę popędził pomocnik gości i uderzył technicznie z okolic szesnastki. Piłka poszybowała poza zasięgiem Cuesty, ale szczęśliwie dla gospodarzy uderzyła w poprzeczkę.

W 33. minucie nieliczni kibice zgromadzeni na stadionie przy Reymonta mogli podskoczyć z radości. Dobra akcja Wiślaków zakończyła się bardzo przytomnym podaniem Mitrovicia do Carlitosa, a ten nie pomylił się i mocnym uderzeniem zapewnił swojemu zespołowi prowadzenie. To był 24 gol w tym sezonie gwiazdora Białej Gwiazdy. W 39. minucie Cuestę z 25. metrów próbował zaskoczyć Starzyński, ale jego strzał był niecelny. „Miedziowi” starali się jeszcze przed przerwą zmienić wynik, ale do przerwy na tablicy wyników było 1:0 dla Wisły Kraków.

Drugą część gry lepiej zaczęli gospodarze. W 49. minucie mogło być 2:0. Prostopadłą piłkę w pole karne dostał Carlitos, który zagrał piętką do Bartkowskiego, a ten huknął ile miał sił na bramkę Hładuna. Futbolówka trafiła jednak w słupek. W 52. minucie Carlitos po raz pierwszy od dłuższego czasu zirytował cały stadion. Wspaniale spod pressingu wyszli wiślacy, czego efektem była akcja trzech na dwóch. Halilović podał ze środka na lewo do Carlitosa, a ten, zamiast podać na pustą bramkę do Imaza zachował się samolubnie i strzelił prosto w bramkarza. Na domiar złego – w 60. minucie napastnik obejrzał czwartą żółtą kartkę w sezonie, która eliminuje go z meczu z Lechem Poznań w niedzielę. W 69. minucie kolejna kontra Wisły zakończyła się atomowym uderzeniem Lloncha z 25. metrów. Na posterunku był jednak Hładun. W 72. minucie jedynie Hładun wiedział w jaki sposób zatrzymał strzał Rafała Boguskiego. Mitrović najpierw świetnie rozrzucił akcję na wolne pole do Carlitosa. Ten z prawego skrzydła wyłożył piłkę Boguskiemu na prawie pustą bramkę. Pomocnik Wisły z trzech metrów uderzył prosto w bramkarza Zagłębia. To była dwustuprocentowa sytuacja. W 78. minucie gola Zagłębiu mogła przynieść piłka „na chaos”. Przebitkę z dwoma wiślakami na 16. metrze wygrał Mares, ale uderzył z woleja niecelnie. Futbolówka przeleciała obok prawego słupka bramki Cuesty.

W 83. Białej Gwieździe jednak udało się przypieczętować wynik, chociaż trochę szczęśliwie. Z okolic linii bocznej pola karnego na bramkę Hładuna uderzył Llonch, piłka odbiła się od słupka, ale tam stał akurat Rafał Boguski, od którego futbolówka się odbiła i wpadła do bramki obok bezradnego golkipera gości. Na dodatek to nie było ostatnie słowo podopiecznych Joana Carrillo. Kolejna koronkowa akcja Wisły znalazła swój finał w świetnym dośrodkowaniu Cywki do niepilnowanego Boguskiego, a ten głową skierował piłkę do bramki po raz drugi dzisiaj. W 91. minucie błąd popełnił Cuesta, czego skutkiem było wyjście Pawłowskiego sam na sam z bramkarzem Wisły, ten jednak zrehabilitował się i obronił ten strzał.

Biała Gwiazda wypunktowała lubinian. Mimo że broniła się znaczną część meczu, to jednak trafiła do bramki rywala trzykrotnie i ma już tylko trzy punkty straty do czwartego Górnika Zabrze. Szanse na puchary są już nie tylko matematyczne.

Wisła Kraków 3:0 Zagłębie Lubin
33′ Carlitos
83′ Boguski
90′ Boguski

Wisła Kraków: Cuesta – Arsenić, Velez, Wasilewski, Bartkowski – Cywka, Mitrović, Llonch – Halilović (76′ Wojtkowski), Carlitos, Imaz (64. Boguski)

Zagłębie Lubin: Hładun – Czerwiński, Guldan, Balić, Pietrzak – Tosik (64′ Pawłowski), Matuszczyk, Jagiełło – Starzyński, Woźniak (46′ Mares), Żyra (81′ Tuszyński)

Sędzia: Dominik Sulikowski z Gdańska

Widzów: 7063