Udany rewanż Jagi, trwa zła passa Wisły

W hicie 33. kolejki LOTTO Ekstraklasy Wisła Kraków przegrała w Białymstoku z Jagiellonią 0:2. Gole w tym meczu zdobywali Cillian Sheridan i Dmytro Chomczenowski. Jagiellonia nadal jest liderem Ekstraklasy. Biała Gwiazda natomiast nadal czeka na zwycięstwo w rundzie finałowej.

Wiślacy przystąpili do tego meczu osłabieni brakiem wykartkowanego Arkadiusza Głowackiego, kontuzjowanego Macieja Sadloka…i Kiko Ramireza. Szkoleniowiec Białej Gwiazdy został zdyskwalifikowany na jeden mecz za zbyt emocjonalne reakcje na decyzje sędziego Gila w meczu z Lechią tydzień wcześniej. Miejsce „Głowy” zajął Alan Uryga, Sadloka zastąpił Spicić, a Ramireza oczywiście Sobolewski. Trener Wisły zdecydował się jednak na jeszcze jedną zmianę. Na ławce usiadł Boguski, a jego miejsce na skrzydle zajął Stilić.

Pierwszy strzał w meczu oddał Taras Romańczuk w 2. minucie. Pomocnik „Jagi” uderzał głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, jednak nie stworzył zagrożenia pod bramką Załuski. „Setkę” za to gospodarze mieli 10 minut później, kiedy to z lewej strony piłkę do Sheridana dogrywał Cernych, jednak irlandzki napastnik został w ostatnim momencie zablokowany przez jednego z obrońców Wisły. Przez długie minuty z boiska wiało nudą. Ten stan rzeczy mógł zmienić Sheridan, który zdecydował się przelobować Załuskę niemal z połowy. Próba ta jednak była nieudana.

Co nie udało się minutę wcześniej, wyszło w 27. minucie gry. Na lewej stronie Cernych ograł Cywkę i wycofał piłkę do napastnika Jagi, a ten zdobył swojego szóstego gola w sezonie. Natomiast w 33. minucie oglądaliśmy pierwszy celny strzał Wisły – z dystansu próbował Cywka, ale zrobił to bardzo niecelnie. W odpowiedzi trzy minuty później Jagiellonia przeprowadziła składną akcję, której finałem było dośrodkowanie Gordona i niecelny strzał Sheridana. W 42. minucie piłkarze Białej Gwiazdy podeszli pod pole karne gospodarzy i próbowali ich zaskoczyć dośrodkowując piłkę w pole karne. Końcem tej akcji był niecelny wolej Lloncha. Pierwsza połowa zakończyła się zasłużonym prowadzeniem białostoczan.

Początek drugiej połowy nie zwiastował niestety emocji. Na jakąkolwiek dobrą okazję czekaliśmy do 64. minuty, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Vassiljeva głową próbował Guti. Załuska nie drgnął, ale na jego szczęście piłka minęła słupek. W 66. minucie w końcu odgryzła się Biała Gwiazda. Wiślacy przeprowadzili szybką kontrę, którą w ostatnim momencie przerwał Gordon. Piłka jednak trafiła w pole karne do dobrze ustawionego Brleka, którego strzał po rykoszecie przeszedł obok słupka. Była to zdecydowanie najlepsza sytuacja przyjezdnych. W odpowiedzi w 68. minucie z dystansu strzelał Vassiljev, ale jego uderzenie odbił Załuska.

Do końca meczu nie działo się niemal nic godnego odnotowania. Niemal, ponieważ w doliczonym czasie gry Jaga wyprowadziła jeszcze jeden cios. Piłkę z prawej strony pola karnego dostał Chomczenowski, który oddał precyzyjny strzał po ziemi. Futbolówka odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Dobrze zorganizowana ekipa Michała Probierza zasłużenie zgarnęła komplet punktów i nadal przewodzi ligowej stawce. Wisła natomiast czeka na zwycięstwo od 17 kwietnia.

Jagiellonia Białystok 1:0 Wisła Kraków
27′ Sheridan (1:0)
90+2 Chomczenowski (2:0

 

Jagiellonia Białystok: Kelemen – Ziggy Gordon, Runje, Guti Tomelin, Tomasik – Góralski, Romanczuk – Novikovas (65′ Frankowski), Vassiljev (90+2 Świderski), Černych (87′ Chomczenowski) – Sheridan.

Wisła Kraków: Załuska – Cywka, Gonzalez, Uryga, Spicić – Stilić (58′ Bartosz), Mączyński, Brlek, Llonch (76′ Valencia), Małecki – Brożek (C) (63′ Ondrasek)

Sędziował Jarosław Przybył z Kluczborka

Widzów: 15 117