Trzy punkty Cracovii w starciu bez historii

Autor - 14 kwietnia 2018

Podopieczni tymczasowego trenera, Grzegorza Staszewskiego, po mało interesującym spotkaniu, pokonali Piast Gliwice 2:1. Poziom meczu nie dał zbyt wielu powodów do zadowolenia, jednakże sympatycy „Pasów”, mogli opuścić stadion przy ulicy Kałuży zadowoleni.

Choć w pierwszych minutach spotkania, przeważali podopieczni Grzegorza Staszeweskiego, zastępującego ukaranego dwu meczową dyskwalifikacją Michała Probierza, to pierwszą groźną sytuację mieli w 5 minucie goście za sprawą Denisa Gojko, który jednak uderzył prosto w stojącego przed nim Grzegorza Sandomierskiego. Gospodarze odpowiedzieli rzutem rożnym dwie minuty później. Strzał głową Piątka, ofiarnie na linii bramkowej złapał Jakub Szmatuła. W 11 minucie z indywidualnym rajdem wyruszył Antonini Culina, ściął akcję w kierunku bramki, po czym z ostrego kąta uderzył na bramkę. Mocny strzał Chorwata przeleciał ponad bramką Gliwiczan. Przyjezdni również niejednokrotnie próbowali w spotkaniu swoich szans. Michał Papadopulos w 17 minucie, otrzymał wrzutkę z autu, po czym uderzył w kierunku dalekiego słupka. Na nieszczęście dla Czecha, piłka przeleciała tuż obok. Nieprzyjemna sytuacja dopadła Cracovię parę chwil później. Milan Dimun zderzył się w powietrzu ze swoim kolegą z drużyny Miroslavem Covilo. Po interwencji sztabu medycznego, piłkarze mogli kontynuować grę. Następne minuty pierwszej połowy upłynęły pod znakiem gry obu drużyn w środku pola. Dalszą nudną dla oka grę mógł zwiastować fakt, iż w trzech ostatnich spotkaniach z udziałem Piasta padły zaledwie trzy bramki. Ostatnie kilka minut przyniosło dominacje Cracovii pod polem karnym gości. Próby zdobycia pierwszego gola zakończyły się sukcesem w 44 minucie. Po zagraniu w okolice jedenastego metra, doszło do zamieszania. Błąd Szmatuły wykorzystał Wdowiak, który zagrał piłkę do Milana Dimuna. Strzał z paru metrów do pustej bramki, nie sprawił Słowakowi żadnych trudności. Kilkadziesiąt sekund później, arbiter spotkania Paweł Gil zagwizdał na koniec pierwszej połowy.

Zmiana stron w spotkaniu, nie spowodowała zmiany gry, do jakiej przyzwyczaili rozgoryczonych w pierwszej połowie kibiców. Obie ekipy nie prezentowały widowiskowego futbolu. Na murawie stadionu przy ulicy Kałuży dominowały przewinienia i liczne straty piłek. Sytuację w meczu odmienił nieoczekiwany gol gości. W 59 minucie, zza pola karnego, potężnie uderzył Sasa Zivec. Strzał Słoweńca, nie dał żadnych szans na obronę Sandomierskiemu, który mógł po chwili wyjmować piłkę z siatki. Wyraźnie poddenerwowani Krakowianie, za wszelką cenę postanowili ponownie wyjść na prowadzenie. Na zdobycie drugiej bramki, czekali do 66 minuty. Najlepszy strzelec „Pasów” w tym sezonie, na wysokości pola karnego otrzymał podanie od Siergieja Zenjova. Po chwili z niewielkiego kąta, mocno strzelił pod poprzeczkę i nie pozostawił żadnych złudzeń Jakubowi Szmatule. Podopieczni Grzegorza Staszewskiego w 77 minucie mieli doskonałą sytuację, aby podwyższyć wynik spotkania. Po podaniu od Zenjova, do piłki doszedł wprowadzony wcześniej na plac gry Deniss Rakels. Będący niekryty Łotysz, miał doskonałą okazję na przymierzenie i strzelenie bramki, lecz jego silny strzał poleciał nad poprzeczką Gliwiczan. Kilka minut później Cracovia otrzymała rzut rożny. Po zagraniu, najwyżej wyskoczył Piątek, po którego główce, piłka trafiła w poprzeczkę. Do końca meczu tliła się jeszcze szansa na zdobycie bramki przez obie drużyny, lecz ostatecznie sędzia Gil zakończył spotkanie, gdy na tablicy wyników widniał wynik 2:1. W następnej kolejce Cracovię, której nadal nie będzie mógł prowadzić Michał Probierz, czeka wyjazd do Gdańska. Rywale, miejscowa Lechia, w ostatnim spotkaniu pokonała w Derbach Trójmiasta Arkę Gdynia 2:1.

Cracovia – Piast Gliwice 2:1 (1:0)

Bramki:  Zivec ’59 – Dimun ’44, Piątek ‘66

Cracovia: Michal Peskovic – Diego Ferraresso, Michał Helik, Oleksii Dytiatiev, Michal Siplak – Miroslav Covilo, Mateusz Wdowiak (Sergei Zenjov), Milan Dimun, Javier Hernandez, Antonini Culina (Deniss Rakels) – Krzysztof Piątek (Nicolai Brock-Madsen)

Piast: Jakub Szmatuła – Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Uros Korun, Mikkel Kirkeskov, Thomas Hateley (Martin Bukata) – Gerard Badia (Joel Valencia), Denis Gojko (Karol Angielski), Tomasz Jodłowiec – Michal Papadopulos, Sasa Zivec

Żółte kartki: Dytiatiev (Cracovia) – Papadopulos, Kirkeskov (Piast)

Sędzia: Paweł Gil

Widzów: 2147

Powiedzieli po meczu:

Waldemar Fornalik – trener Piasta Gliwice

Grzegorz Staszewski – tymczasowy trener Cracovii

Krzysztof Piątek – piłkarz Cracovii

Michał Winiarczyk

Fot. własne

 


Treraz gramy
TITLE
ARTIST

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz to zaakceptować albo wyłączyć pliki cookies w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij!