Trzy punkty Cracovii w starciu bez historii

Podopieczni tymczasowego trenera, Grzegorza Staszewskiego, po mało interesującym spotkaniu, pokonali Piast Gliwice 2:1. Poziom meczu nie dał zbyt wielu powodów do zadowolenia, jednakże sympatycy „Pasów”, mogli opuścić stadion przy ulicy Kałuży zadowoleni.

Choć w pierwszych minutach spotkania, przeważali podopieczni Grzegorza Staszeweskiego, zastępującego ukaranego dwu meczową dyskwalifikacją Michała Probierza, to pierwszą groźną sytuację mieli w 5 minucie goście za sprawą Denisa Gojko, który jednak uderzył prosto w stojącego przed nim Grzegorza Sandomierskiego. Gospodarze odpowiedzieli rzutem rożnym dwie minuty później. Strzał głową Piątka, ofiarnie na linii bramkowej złapał Jakub Szmatuła. W 11 minucie z indywidualnym rajdem wyruszył Antonini Culina, ściął akcję w kierunku bramki, po czym z ostrego kąta uderzył na bramkę. Mocny strzał Chorwata przeleciał ponad bramką Gliwiczan. Przyjezdni również niejednokrotnie próbowali w spotkaniu swoich szans. Michał Papadopulos w 17 minucie, otrzymał wrzutkę z autu, po czym uderzył w kierunku dalekiego słupka. Na nieszczęście dla Czecha, piłka przeleciała tuż obok. Nieprzyjemna sytuacja dopadła Cracovię parę chwil później. Milan Dimun zderzył się w powietrzu ze swoim kolegą z drużyny Miroslavem Covilo. Po interwencji sztabu medycznego, piłkarze mogli kontynuować grę. Następne minuty pierwszej połowy upłynęły pod znakiem gry obu drużyn w środku pola. Dalszą nudną dla oka grę mógł zwiastować fakt, iż w trzech ostatnich spotkaniach z udziałem Piasta padły zaledwie trzy bramki. Ostatnie kilka minut przyniosło dominacje Cracovii pod polem karnym gości. Próby zdobycia pierwszego gola zakończyły się sukcesem w 44 minucie. Po zagraniu w okolice jedenastego metra, doszło do zamieszania. Błąd Szmatuły wykorzystał Wdowiak, który zagrał piłkę do Milana Dimuna. Strzał z paru metrów do pustej bramki, nie sprawił Słowakowi żadnych trudności. Kilkadziesiąt sekund później, arbiter spotkania Paweł Gil zagwizdał na koniec pierwszej połowy.

Zmiana stron w spotkaniu, nie spowodowała zmiany gry, do jakiej przyzwyczaili rozgoryczonych w pierwszej połowie kibiców. Obie ekipy nie prezentowały widowiskowego futbolu. Na murawie stadionu przy ulicy Kałuży dominowały przewinienia i liczne straty piłek. Sytuację w meczu odmienił nieoczekiwany gol gości. W 59 minucie, zza pola karnego, potężnie uderzył Sasa Zivec. Strzał Słoweńca, nie dał żadnych szans na obronę Sandomierskiemu, który mógł po chwili wyjmować piłkę z siatki. Wyraźnie poddenerwowani Krakowianie, za wszelką cenę postanowili ponownie wyjść na prowadzenie. Na zdobycie drugiej bramki, czekali do 66 minuty. Najlepszy strzelec „Pasów” w tym sezonie, na wysokości pola karnego otrzymał podanie od Siergieja Zenjova. Po chwili z niewielkiego kąta, mocno strzelił pod poprzeczkę i nie pozostawił żadnych złudzeń Jakubowi Szmatule. Podopieczni Grzegorza Staszewskiego w 77 minucie mieli doskonałą sytuację, aby podwyższyć wynik spotkania. Po podaniu od Zenjova, do piłki doszedł wprowadzony wcześniej na plac gry Deniss Rakels. Będący niekryty Łotysz, miał doskonałą okazję na przymierzenie i strzelenie bramki, lecz jego silny strzał poleciał nad poprzeczką Gliwiczan. Kilka minut później Cracovia otrzymała rzut rożny. Po zagraniu, najwyżej wyskoczył Piątek, po którego główce, piłka trafiła w poprzeczkę. Do końca meczu tliła się jeszcze szansa na zdobycie bramki przez obie drużyny, lecz ostatecznie sędzia Gil zakończył spotkanie, gdy na tablicy wyników widniał wynik 2:1. W następnej kolejce Cracovię, której nadal nie będzie mógł prowadzić Michał Probierz, czeka wyjazd do Gdańska. Rywale, miejscowa Lechia, w ostatnim spotkaniu pokonała w Derbach Trójmiasta Arkę Gdynia 2:1.

Cracovia – Piast Gliwice 2:1 (1:0)

Bramki:  Zivec ’59 – Dimun ’44, Piątek ‘66

Cracovia: Michal Peskovic – Diego Ferraresso, Michał Helik, Oleksii Dytiatiev, Michal Siplak – Miroslav Covilo, Mateusz Wdowiak (Sergei Zenjov), Milan Dimun, Javier Hernandez, Antonini Culina (Deniss Rakels) – Krzysztof Piątek (Nicolai Brock-Madsen)

Piast: Jakub Szmatuła – Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Uros Korun, Mikkel Kirkeskov, Thomas Hateley (Martin Bukata) – Gerard Badia (Joel Valencia), Denis Gojko (Karol Angielski), Tomasz Jodłowiec – Michal Papadopulos, Sasa Zivec

Żółte kartki: Dytiatiev (Cracovia) – Papadopulos, Kirkeskov (Piast)

Sędzia: Paweł Gil

Widzów: 2147

Powiedzieli po meczu:

Waldemar Fornalik – trener Piasta Gliwice

Grzegorz Staszewski – tymczasowy trener Cracovii

Krzysztof Piątek – piłkarz Cracovii

Michał Winiarczyk

Fot. własne