Studenci UJ obchodzą Święto Dziękczynienia

23 listopada studenci amerykanistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego zorganizowali, zgodnie z tradycją w czwarty czwartek listopada, Święto Dziękczynienia.

W świątecznym spotkaniu udział wzięło kilkadziesiąt studentek i studentów, oraz przedstawiciele kadry naukowej Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych UJ. Każdy z obecnych miał własny wkład w przygotowanie wieczoru – niektórzy przynosili sałatki, inni słodycze i napoje.

Na stole zagościł nawet tradycyjny indyk przygotowany przez dyrektora instytutu, doktora habilitowanego Radosława Rybkowskiego. O tym czym jest i jak jest organizowane studenckie Thanksgiving opowiada Konrad Mzyk, szef koła naukowego studentów amerykanistyki.

 

Chociaż dla niektórych studentów było to pierwsze takie wydarzenie, to większość z nich mówi, że to oryginalna forma integracji i spędzania czasu ze znajomymi z roku.

 

Dla Amerykanów to szczególny dzień podziękowania za wszystko, co dobrego przydarzyło im się w czasie minionego roku i spotkań z bliskimi, ale także okazja do manifestowania patriotyzmu. Chociaż nie tak hucznie jak 4 lipca.

Wśród tradycyjnych potraw dziękczynnych należy wymienić pieczonego indyka, zupę dyniową, czy dyniowe ciasteczka. O tradycjach związanych ze świętowaniem Thanksgiving Day opowiada doktor habilitowany Paweł Laidler, Prodziekan ds. dydaktycznych Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ, który na spotkanie założył krawat zdobny w amerykańską flagę i wizerunek amerykańskiego orła bielika.

 

Święto Dziękczynienia uchodzi powszechnie za „najbardziej amerykańskie ze świąt”, chociaż dużo wcześniej niż w Stanach Zjednoczonych obchodzono je w Kanadzie. Zwyczajowo uważa się, że pierwsze obchody Święta Dziękczynienia w USA miały miejsce już w 1621 roku , chociaż dopiero w 1863 świętem narodowym ogłosił je prezydent Abraham Lincoln.

Znacznie młodszą, chociaż równie ciekawą tradycją jest ułaskawianie indyka. W 1989 roku po raz pierwszy dokonał tego prezydent George H.W Bush, chociaż niektórzy historycy korzeni tej tradycji doszukują się już w czasach prezydentury Abrahama Lincoln, który na prośbę swojego syna Tada miał ułaskawić indyka, któremu później młody Lincoln nadał imię Jack.

W tym roku szczęśliwym ptakiem został Drumstick, czteromiesięczny indyk z Minnesoty, który teraz, cytując prezydenta Donalda Trumpa „w przeciwieństwie do milionów indyków będzie toczył długie i szczęśliwe życie”.

 

Grzegorz Jarecki