Spotkanie z Ewą Lipską w ramach cyklu Kod Mistrzów

Spotkanie z serii Kod Mistrzów w Teatrze Groteska zaoferowało widzom 13 grudnia prawdziwie wzorcowy szyfr literacki. Niewątpliwy autorytet, jakim jest Ewa Lipska, wśród współczesnych poetów opowiedziała o trudach pracy twórczej, warsztacie pisarskim oraz odpowiedziała na nurtujące czytelników pytania.

ujot-fm_ewa-lipskafot. Krzysztof Rzepecki

Spotkanie współprowadziła znakomita aktorka Anna Polony, prywatnie serdeczna przyjaciółka autorki. Zatem nic dziwnego, że rozmowa była prowadzona w ciepłej atmosferze. Widzowie mogli wręcz poczuć się jak świadkowie spotkania przy kawie dwóch artystek. Swobodne okoliczności nie zaszkodziły merytoryce rozmowy, przeciwnie dobra znajomość prywatnych doświadczeń Ewy Lipskiej pozwoliła Hannie Polony wyciągnąć najciekawsze aspekty pracy autorki.

 

Pojawiło się wiele historii o początkach twórczości, niedoszłej karierze malarki, ale znalazło się też dużo miejsca na liczne zabawne anegdoty, jak np. dotyczące osoby podszywającej się pod Ewę Lipską. Nie zabrakło także trudnych tematów jak choćby wpływ choroby na zawartość tomów. Ważnym elementem spotkania były oczywiście wiersze poetki, które mogliśmy wysłuchać w wykonaniu Anny Polony. Aktorka zaprezentowała przegląd swoich ulubionych dzieł autorki, który uzupełniła o odpowiedni komentarz przy każdym z wierszy. Prowadząca spotkanie nie ukrywała, że obcowanie z Ewą Lipską to olbrzymi przywilej.

 

Poetka w trakcie spotkania otworzyła się dla widzów, nie bała się poruszać trudnych tematów, a co najważniejsze nie skrywała swoich prywatnych przemyśleń. Widzowie mogli poznać inspiracje autorki, a także jej różne opinie na temat życia i literatury (jak choćby te, że nie do końca przepada za rodzinnym Krakowem, a młodzież uważa za cudowną cokolwiek robi).

 

Nie zabrakło czasu na pytania, dzięki którym widzowie mogli dopytać o interpretacje danego utworu, czy też o najbliższe plany twórcze. Autorka zdradziła, że przymierza się do napisania sztuki teatralnej, a wiele pomysłów czeka jeszcze na swoją realizację. Niestety dużą liczbę projektów trudno zrealizować ze względu na brak czasu, dlatego poetka jak sama to określiła coraz rzadziej znajduje czas na ciastko z Panią Anią.

 

Spotkanie przebiegało w bardzo serdecznej atmosferze, a obie artystki nastrajały pozytywną energią widzów zgromadzonych w teatrze Groteska. Martwić może tylko fakt, że mimo zapełnionej widowni trudno było znaleźć wiele młodych twarzy, a większość obecnych stanowili dojrzali czytelnicy Ewy Lipskiej. Autorka jednak nie widzi w tym nic złego.

 

Co najważniejsze zgromadzeni we wtorkowy wieczór widzowie opuszczali budynek teatru w doskonałych nastrojach. Poetka zachwyciła swoją nietuzinkową osobowością oraz znakomitą twórczością.

 

W wierszach Ewy Lipskiej dostrzegamy codzienność przedstawioną w charakterystyczny dla poetki sposób. Tym postrzeganiem świata autorka podzieliła się na spotkaniu z widzami, wywołując olbrzymie zainteresowanie takim spojrzeniem na wszystko co nas otacza. Na szczęście półtora godzinne spotkanie z cyklu Kod Mistrzów pozwala lepiej zrozumieć twórczość wychodzącą spod pióra Ewy Lipskiej. Jest to doskonały wstęp do świata spostrzeżeń autorki, a spragnieni większej ilości obrazów naszego społeczeństwa nie mają się czym martwić. W końcu tak utytułowana artystka jak Ewa Lipska ma olbrzymi dorobek artystyczny, który wystarczy na wiele zimowych wieczorów.

ŁM