Spotkanie z ekspertami siatkówki za nami

Autor - 19 października 2019

 Jak wygląda praca menadżera siatkarskiego, czym powinien wyróżniać się dziennikarz sportowy oraz co jest najtrudniejsze w pracy z zawodnikami? Na te i inne pytania odpowiedzieli Żelisław Żyżyński i Jakub Malke – goście pierwszego w tym roku akademickim Spotkania z Ekspertem.

fot. Paula Hełmecka

fot. Paula Hełmecka

Za nami pierwsze w tym roku akademickim Spotkanie z Ekspertem organizowane przez Koło Naukowe Managerów Sportu UJ. Wydarzenie odbyło się 18 października na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej, a jego gośćmi byli Jakub Malke – manager siatkarski oraz Żelisław Żyżyński – dziennikarz i komentator sportowy. Zaproszeni opowiedzieli o początkach swoich karier, przybliżyli zebranym polskie i międzynarodowe środowisko sportowe, a także ubarwili spotkanie wieloma zakulisowymi anegdotami.

– Mam gigantyczny sentyment do Krakowa, tutaj zaczynałem pracę w gazecie Tempo. Zaliczam siebie do starej szkoły dziennikarstwa. Mistrzem, który mnie przyuczał był Zbigniew Wojciechowski – rozpoczął Żyżyński. Dziennikarz dodał, jak blisko 20 lat temu wyglądał medialny światek: – W 1996 roku relację z meczu z Kopenhagi (mecz Broendby Kopenhaga – Widzew Łódź w elimnacjach Ligi Mistrzów w sezonie 1996/97 – red.) pisałem na maszynie i na drugi dzień wysyłałem faksem do redakcji Tempa.

fot. Paula Hełmecka

fot. Paula Hełmecka

– Podobnie jak Żelek, mam DNA dziennikarskie. Pracowałem np. w „CKM-ie”, gdzie robiłem wywiady i miałem okazję poznać bardzo ciekawych ludzi, m.in. Paulo Coelho – oznajmił Malke. Skąd pojawiła się siatkówka? – Trenowałem w liceum, stąd też moja miłość do Rakowa Częstochowa. Przyjaźniłem się wtedy z Piotrkiem Gruszką czy Sebastianem Świderskim. To był również moment, gdy do naszej ligi zaczęliśmy sprowadzać sensowniejszych obcokrajowców – dodał. – Na początku nie było dużej konkurencji. Dosyć dużo czerpałem od moich kolegów z Włoch, patrzyłem, jak oni to robią. Pojawiłem się trochę znikąd, nie byłem mistrzem świata, mistrzem olimpijskim ani szefem Szkoły Mistrzostwa Sportowego. To był taki etap, kiedy trzeba było te kluby jeszcze edukować. Polska szkoła trenerska wyglądała wtedy trochę jak z filmu „Być jak Kazimierz Deyna”.

O tym, co jest najpiękniejszą częścią siatkówki, mówił natomiast Żelisław Żyżyński:

Żyżyński podkreślił, jak ważny jest obiektywizm w pracy dziennikarza sportowego. – Zajmując się czy to ligami zagranicznymi, czy ligą polską, nie możesz się utożsamiać z żadną z drużyn – oznajmił i wyjawił, jak się przygotowuje do meczów, które będzie komentował:  – Muszę obejrzeć w całości przynajmniej 2-3 mecze drużyn, które będą grały. To jest potrzebne, żeby wiedzieć, jak się porusza dany zawodnik. Do tego cały background, czyli np. znajomość ligi. Kiedy mam skomentować mecz ligi hiszpańskiej to potrzebuję 5-6godzin na research, nawet wiedząc, że mam obok siebie pasjonata – eksperta, który mnie wybroni. Inaczej jest z ligą angielską, którą mógłbym komentować z marszu.

fot. Paula Hełmecka

fot. Paula Hełmecka

Co zrobić, by zostać menadżerem sportowym? – Przede wszystkim to musi być pasja. Bez niej trudno byłoby mi wyobrazić sobie to, co robię. Część tej pracy stała się korporacyjna, jednak ja jestem zdania, że to relacje międzyludzkie liczą się najbardziej. Chodzi o to, żeby rozmawiać, interesować się. Nie da się ukryć, że dużą wartość w tej pracy stanowią cechy osobiste – umiejętność zjednywania sobie ludzi, specyficznych negocjacji i doprowadzanie ich do końca. Na końcu obie strony muszą być zadowolone, bo to zadowolenie pomaga uniknąć w dłuższym okresie rozczarowania z jednej lub z drugiej strony. To, czym się zajmuję, jest wielowymiarowe – tłumaczył Jakub Malke.

A co jest według niego najcięższe w pracy managera?

Malke dodał też, jak ważna jest umiejętność oszacowania rynku. – Robiłem zakład z Pawłem Zatorskim, że pomylę się maksymalnie o 10 tysięcy, jeśli chodzi o wysokość jego kontraktu. Wygrałem. Pomyliłem się o 5 tysięcy.

Co jest istotne w pracy dziennikarza? – Przede wszystkim języki obce oraz pasja. Chodzi o to, by być naturalnym, prawdziwym, lubić ludzi i kontakty z nimi. Dziś w dziennikarstwie jest dużo łatwiej, są blogi czy platformy, na których można się wybić. Jest wiele mediów, w których można zaistnieć, ale podstawą są języki i pasja.

Jak Żelisław Żyżyński i Jakub Malke ocenili to spotkanie?

Kolejne wydarzenia z cyklu „Spotkanie z Ekspertem” będą odbywały się co miesiąc, a najbliższe czeka nas już w listopadzie.

Tekst: Marlena Kaczmarek

Dźwięk: Wojciech Skucha


Teraz gramy
TITLE
ARTIST

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz to zaakceptować albo wyłączyć pliki cookies w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij!