Remis w niezłym stylu. Wisła 0:0 Jaga

W ostatnim sobotnim meczu piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy Wisła Kraków bezbramkowo zremisowała na własnym stadionie z Jagiellonią Białystok. W przekroju całego meczu lepsi byli gospodarze, ale nie zdołali udokumentować tego golem.

Obie drużyny przystępowały do meczu w zupełnie odmiennych nastrojach. Jagiellonia wygrała w minionej kolejce z Legią Warszawa, a Biała Gwiazda w przeciągu tygodnia dwukrotnie przegrała w Kielcach – raz w Pucharze Polski, drugi raz w lidze. W obu spotkaniach podopieczni Kiko Ramireza zaprezentowali się fatalnie, dlatego nie dziwi fakt, że na drużynę spadła fala krytyki. Ponadto coraz więcej fanów zaczęło domagać się zmiany na stanowisku trenera. Ten natomiast postanowił po raz kolejny zamieszać w składzie i na mecz z wicemistrzem Polski posłał do boju „starą gwardię” – od pierwszej minuty na boisku zameldowali się Paweł Brożek i Rafał Boguski. Natomiast trener Mamrot, inaczej niż w meczu z Legią, postawił od pierwszej minuty na Ciliana Sheridana.

Od początku meczu piłkarze gości wysoko podeszli i naciskali na wiślaków, którzy mogli objąć prowadzenie już w pierwszej minucie, ale szarżującego Carlitosa dopadli w polu karnym obrońcy Jagiellonii. Za to setkę gospodarze mieli w 6. minucie. Znakomite podanie dostał Carlos Lopez i popędził sam na sam z Pawełkiem, ale jego podcinka była niecelna, a z dobitką nie zdążył Brożek. Minutę później doszło do nieporozumienia Sadloka z Buchalikiem, ale nie wykorzystał tego Sheridan. Kolejne 60 sekund później dobrą kontrę wyprowadzili gospodarze, ale strzał Boguskiego z prawej strony pola karnego minął bramkę Pawełka. W 18. minucie miała miejsce dobra akcja Jagi zakończona zablokowanym strzałem Wlazły i rzutem rożnym z którego nic nie wynikło. W 19. minuce korner miała Wisła. Mimo że był dobrze rozegrany, to strzał Boguskiego został zablokowany. W 28. minucie bezpośrednio z wolnego uderzał Lopez, ale na raty obronił Pawełek. Za to z kontrą wyszli goście, ale po wrzutce z lewej flanki piłka nie doszła do Sheridana, bo złapał ją Buchalik. Kolejną akcję wiślacy przeprowadzili w 30. minucie. Dobre długie podanie dostał Małecki, który popędził w pole karne, ale jego wrzutka nie znalazła żadnego z jego kolegów i piłka po raz kolejny znalazła się w rękach Pawełka. Kolejną sytuację gospodarze wypracowali sobie w 34. minucie. Boguski świetnie urwał się prawą stroną i dośrodkował w kierunku Carlitosa. Piłkę trącił Pawełek, czym ułatwił Hiszpanowi dojście do niej, ale zaraz potem dobrze obronił jego uderzenie. Chwilę później po rzucie rożnym groźnie strzelał Głowacki, ale piłka przeszła obok bramki. Natomiast w 40. minucie miała miejsce weryfikacja VAR. Sędzia Kwiatkowski sprawdzał, czy po rzucie wolnym w polu karnym Wisły nie doszło do przewinienia, ale po sprawdzeniu sędzia zarządził dalszą grę. Do końca połowy nie wydarzyło się już nic godnego uwagi.

Drugą połowę obie ekipy zaczęły spokojnie, Jagiellonia z jedną zmianą – za Wlazłę wszedł Burliga. Na pierwszy groźniejszy strzał musieliśmy czekać do 60. minuty, kiedy to niecelnie zza pola karnego uderzał Carlitos. W 68. minucie dobre dośrodkowanie w pole karne posłał Arsenić, a akcję próbował wykończyć Llonch, ale znów lepszy był Pawełek.

Obraz gry zmienił się od 70. minuty. Wtedy to przeważać zaczęła Jagiellonia. W 77. minucie powinno być 1:0 dla gości. Strzał Frankowskiego zza pola karnego leciał w Buchalika, ale ten odbił piłkę przed siebie. Tylko Świderski wie, jak spudłował próbując dobijać to uderzenie. W 85. minucie rzut wolny z 20. metra wykonywał Świderski, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Do końca meczu nie wydarzyło się już nic ciekawego i sobotni hit zakończył się podziałem punktów.

Wisła Kraków 0:0 Jagiellonia Białystok

Wisła Kraków: Buchalik – Arsenić, Głowacki, González, Sadlok – Boguski (81. Balleste), Llonch (78. V. Pérez), Basha, Małecki – Paweł Brożek (81. Bałaniuk), Lopez.

Jagiellonia Białystok:  Pawełek – Grzyb, Runje, Guti Tomelin, Tomasik – Wlazło (46. Burliga), Romanczuk – Frankowski, Pospisil (64. Novikovas), Cernych – Sheridan (77. Świderski).

Widzów: 11 056

Sędziował Tomasz Kwiatkowski w Warszawy