Szczęśliwa wygrana Nigeryjczyków

Pierwszy mecz w nowym roku, nie przyniósł zwycięstwa. Reprezentacja Polski uległa Nigerii 1:0, po solidnym, ale otoczonym małą skutecznością meczu. Grający fizycznie goście pokazali podopiecznym Adama Nawałki, prawdopodobną grę Senegalu, mundialowego rywala „Biało-czerwonych”.

Na mecz Polaków,  Wrocławianie czekali od rana. Na każdej ulicy w centrum stolicy Dolnego Śląska można było zauważyć przechodniów z biało-czerwonymi szalikami czy kapeluszami. Część z nich postanowiła „zapolować” na zdjęcie lub autograf od piłkarzy Adama Nawałki. Jeszcze inni spędzili dzień na wizycie w najważniejszych punktach miasta. Obecność tak licznej grupy, było okazją do zarobku przez miejscowych sklepikarzy, oferujących szeroki biało-czerwony asortyment, zarówno w centrum Wrocławia, jak i pod stadionem.

Kibice przed hotelem, w którym przebywała kadra.

Tymczasem u Nigeryjczyków nastroje przed meczem, były niesamowicie pozytywne. „Super Orły” chętnie pozowali do zdjęć i spędzili czas w okolicach południa na spacerze po pobliskim Bastionie Ceglarskim.

Spotkanie na zapełnionym co do ostatniego miejsca Stadionie Miejskim we Wrocławiu, aktywniej rozpoczęli goście. Polscy obrońcy często rozgrywali piłkę na swojej połowie, a rywale starali się stosować pressing. W 3 minucie bliski wyjścia na akcję „sam na sam” był Odion Ighalo, ale w porę na linię pola karnego wyszedł broniący od pierwszej minuty Łukasz Fabiański. Z czasem, Polacy również zaatakowali. Świętną szansę na objęcie prowadzenia miał Robert Lewandowski. W 7 minucie otrzymał zagranie z boku boiska od Rafała Kurzawy, ale piłka po jego strzale z niepewnej pozycji uderzyła w słupek. Nigeryjczycy, którym na najbliższym mundialu przyjdzie się zmierzyć w grupie z Islandią, Chorwacją i Argentyną, cały czas nie odstępowali na krok podopiecznych Adama Nawałki. Bardzo aktywni byli ofensywni piłkarze „Super Orłów” m.in Ighalo. W 18 minucie przez uraz Karola Linettego trener Nawałka zmuszony był do zmiany. W miejsce zawodnika włoskiej Sampdorii Genua wszedł grający w lidze bułgarskiej, Jacek Góralski. W następnych minutach to Polacy dominowali w posiadaniu piłki, na nieszczęście dla „biało-czerwonych”, nie przekładało się to na liczne akcje bramkowe. Odpowiedzią na przewagę gospodarzy, była fizyczna gra naszych rywali z Afryki. Arbiter spotkania Michael Oliver, często był zmuszony do odgwizdywania drobnych przewinień. W 34 minucie to na Nigeryjczykach sędzia dopatrzył się faulu Kamila Glika, i przyznał im rzut wolny. Strzał z okolicy 25 metra, nie zagroził jednak bramce Fabiańskiego. Kilkadziesiąt sekund później sytuacja się zmieniła. Rzut wolny wykonywał Kurzawa, ale piłka po jego zagraniu do nabiegających zawodników, poleciała obok słupka Francisa Uzoho. Przed końcem pierwszej połowy, gdy sytuacja na boisku pomału zanudzała zgromadzoną publiczność, „Biało-czerwoni” otrzymali rzut wolny. Kilkanaście sekund później, widownia i zawodnicy wpadli momentalnie w euforie, po tym, jak wydawało się, że piłka minęła linię bramki Uzoho. Niestety, w ostatniej chwili piłkę wybił defensor Nigeryjczyków, i po chwili zawahania, Polacy znów skupili się na grze. W 44 minucie z wolnego potężnie strzelał Lewandowski, ale świetną interwencją popisał się bramkarz gości. Po dwóch minutach doliczonego czasu gry, obie jedenastki na przerwę schodziły w nie najlepszych nastrojach.

Na drugie 45 minut, podopieczni Adama Nawałki, wyszli w nieco zmienionym składzie. Łukasza Piszczka, który pierwotnie miał nie zagrać z powodu narodzin dziecka, zastąpił Artur Jędrzejczyk. Za Fabiańskiego, na boisku pojawił się Bartosz Białkowski. Dla piłkarza Ipswich Town był to debiut w „pierwszej” drużynie. Pierwsze minuty drugiej odsłony należały do Polaków, lecz znów nie potrafili swojej przewagi przełożyć na bramkę. W 55 minucie okazję na gola numer 52 w barwach Polski miał Lewandowski, ale napastnik Bayernu Monachium trafił prosto w interweniującego bramkarza Nigerii. Szczęście dla rywali „Biało-czerwonych” uśmiechnęło się w 60 minucie. Według arbitra meczu, faulowany w polu karnym był Victor Moses. Rzut karny, technicznym strzałem w dolny róg bramki Białkowskiego, na bramkę zamienił sam poszkodowany. Wyraźnie poddenerwowani Polacy, pierwszą dobrą okazję do wyrównania dostali pięć minut później. Po zagraniu w pole karne gości, piłkę głową trącił Jędrzejczyk, a ta poleciała ponad poprzeczką. Następne minuty, przyniosły spokój na boisku we Wrocławiu. Trener Adam Nawałka zdecydował się zmienić Lewandowskiego, wprowadzając Jakuba Świerczoka. W 71 minucie Polacy ożywili się za sprawą Krychowiaka. Piłkarz West Bromwich Albion po podaniu od Przemysława Frankowskiego strzelił z woleja, ale piłka nieznacznie minęła słupek. Sam skrzydłowy Jagiellonii również po chwili miał szansę na bramkę, ale jego strzał z łatwością złapał Uzoho. W 76 minucie szansę na gola stracił także Świerczok. Piłkarz Łudogorca Razgrad zdecydował się na strzał w krótki róg bramki gości i został przez nich zablokowany. W 84 minucie znów uderzał Krychowiak. Aktywny w dzisiejszym spotkaniu pomocnik, po wypiąstkowaniu piłki przez bramkarza Nigerii, przymierzył z okolicy linii pola karnego, ale „futbolówka” nie trafiła w światło bramki Uzoho. W doliczonym czasie gry Polacy nie zwalniali tempa. Po dograniu z rzutu rożnego Kurzawy ponownie piłkę uderzył Jędrzejczyk, ale dobrze interweniował, solidny w całym spotkaniu Francis Uzohu. Kilkadziesiąt sekund później sędzia Michael Oliver zakończył mecz. Polacy, przeważający w większości meczu przegrali spotkanie, mając w meczu o wiele więcej szans na bramki niż goście z Afryki.

Polska – Nigeria 0:1 (0:0)

Bramki: Moses 61′

Polska: Łukasz Fabiański (Bartosz Białkowski) – Łukasz Piszczek (Artur Jędrzejczyk), Kamil Glik, Marcin Kamiński – Przemysław Frankowski (Tomasz Kędziora), Karol Linetty (Jacek Góralski), Grzegorz Krychowiak, Rafał Kurzawa, Piotr Zieliński – Robert Lewandowski (Jakub Świerczok), Dawid Kownacki (Arkadiusz Milik)

Nigeria: Francis Uzoho – Abdullahi Shehu, William Ekong, Brian Idowu, Leon Balogun (Kenneth Omeruo) – Wilfred Ndidi, Joel Obi (Ogenyi Onazi), Alex Iwobi (Ahmed Musa) – Kelechi Iheanacho (John Ogu), Victor Moses, Odion Ighalo (Moses Simon)

Żółte kartki: Góralski (Polska) – Obi (Nigeria)

Sędzia: Michael Oliver

Widzów: 41 208

Powiedzieli po meczu:

Gernot Rohr – trener Reprezentacji Nigerii – Mieliśmy trochę szczęścia. Polska miała przynajmniej cztery szanse do tego, aby strzelić nam bramkę. Ani razu im się to nie udało, nam się poszczęściło. Po indywidualnej akcji Mosesa został podyktowany rzut karny, który Moses strzelił. Muszę pochwalić dobrą organizację gry drużyny. Udawało nam się stwarzać niebezpieczne akcje, dzięki naszym napastnikom. Było kilka problemów, w takich standardowych sytuacjach takich jak rzuty rożne, rzuty wolne. Również Polska była lepszą drużnyną, jeśli chodzi o grę w powietrzu. Także mieliśmy problemy, jeśli chodzi o grę na bokach. Kilku zawodników pokazało silny hart ducha, zwłaszcza nasz młody bramkarz, dla którego był to pierwszy mecz w pierwszym składzie w reprezentacji.

Adam Nawałka – trener Reprezentacji Polski

Grzegorz Krychowiak – piłkarz Reprezentacji Polski

Dawid Kownacki – piłkarz Reprezentacji Polski

Z Wrocławia, Michał Winiarczyk

Fot. własne