Pierwsze zwycięstwo Asseco Resovii w sezonie

Autor - 8 listopada 2019

źródło: Facebook/Asseco Resovia Rzeszów

źródło: Facebook/Asseco Resovia Rzeszów

Asseco Resovia Rzeszów w ramach 4 kolejki PlusLigi zagrała u siebie z BKS Visła Bydgoszcz. Mecz zakończył się zwycięstwem 3:0 dla gospodarzy. MVP meczu został wybrany Nicolas Hoag.

Składy zespołów:

Asseco Resovia Rzeszów: Krulicki, Kosok (c), Komenda, Hoag, Bartman, Marechal, Perry (libero) oraz Shoji

BKS Visła Bydgoszcz: Gałązka, Stern, Kalembka, Quiroga, Gil, Urbanowicz, Bonisławski (libero) oraz Woch, Gryc, Cieślik, Lipiński, Szymura (libero)

Asa serwisowego na dzień dobry zaserwował gospodarzom Quiroga. Blok na Urbanowiczu dał gospodarzom pierwszy punkt, jednak skuteczna gra na skrzydłach pozwoliła bydgoszczanom odskoczyć od rywali i utrzymywać dwupunktową przewagę. Z biegiem meczu pojawiły się problemy w przyjęciu drużyny gości. W wyniku kilku dobrych zagrywek gospodarzom udało osiągnąć się 4-punktową przewagę. Widząc grę swoich podopiecznych, trener gości był zmuszony poprosić o czas. W końcówce seta trwała wymiana punkt za punkt, wiele błędów w polu serwisowym popełniały obie ekipy, jednak podopieczni Piotra Gruszki odmienili losy seta i to oni mieli dwupunktową przewagę w decydującym momencie partii by ostatecznie ją zakończyć 25:21.

Druga partia rozpoczęła się wyrównaną grą obu ekip. Jednak więcej szczęścia miała ekipa z Podpromia. Jednak Bydgoszczanie z czasem zaczęli popełniać więcej błędów, spadła skuteczność w ataku a z wykończeniem akcji problem miał zarówno Stern jak i Quiroga. W efekcie ekipa z Rzeszowa odskoczyła już na siedem punktów od rywali (17:10). Z czasem jednak gościom udało się zredukować przewagę do trzech punktów. Piotr Gruszka był zmuszony poprosić o pierwszy czas dla swojej drużyny. Jednak gra przyjezdnych w tym secie coraz bardziej gasła i to Resovia pewnie triumfowała również w tej partii (25:18).

Trzecia partia zaczęła się od dwóch skutecznych ataków Nicolasa Hoaga (2:0). Rzeszowianie skrzętnie wykorzystywali każde potknięcie gości, widoczne były liczne nieporozumienia, a brak skuteczności w przyjęciu uniemożliwiał wyprowadzenie punktowej kontry. Przewaga rzeszowian rosła, choć i oni popełniali wiele błędów, dzięki czemu przyjezdnym udało się doprowadzić do remisu (9:9). Gra obu ekip mocno się zmieniała, zespoły wymieniały się jednopunktową przewagą. W wyniku dobrych zagrywek Marechal’a podopieczni Przemysława Michalczyka tracili do gospodarzy dwa oczka (19:17). Sytuację chwilowo zmienił czas wzięty przez szkoleniowca bydgoszczan, jednak po ataku Hoag’a z prawego skrzydła rzeszowianie mogli świętować pierwszy triumf w sezonie (25:22).

 

Autor: Kuba Kluz


Teraz gramy
TITLE
ARTIST

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz to zaakceptować albo wyłączyć pliki cookies w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij!