Orszak Trzech Króli w Krakowie

Autor - 6 stycznia 2019

9 Krakowski Orszak Trzech Króli przeszedł ulicami Krakowa. Przed południem z różnych części miasta wyruszyły 4 grupy, żeby punktualnie o 12 spotkać się na Rynku.

Każdy z orszaków prowadził jeden z trzech króli. Każdy miał też swój kolor. Niebieski symbolizujący Afrykę, Zielony – azjatycki i czerwony – europejski. Ten ostatni wyruszył z Wawelu – jego wymarsz około 11:30 poprzedziła uroczysta msza odprawiona w Katedrze Wawelskiej przed metropolitę krakowskiego, arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Później arcybiskup jako gospodarz katedry powitał króla i poprowadził orszak ulicą Grodzką do symbolicznej szopki na Rynku.

Hasłem przewodnim był cytat z pamiętnego przemówienia Jana Pawła II, „Odnowi oblicze ziemi”.

fot. Agnieszka Gazda

Wśród zebranych było bardzo dużo dzieci, w większości przebranych za królów i rycerzy. Pomimo zimna i opadów śniegu nie opuszczały ich dobre nastroje. Zapału do kolędowania też im nie zabrakło.

Tego, żeby energii nikomu nie brakło pilnowali zresztą organizatorzy, którzy przygotowali specjalne rozgrzewające ćwiczenia.

Orszak Trzech Króli to już tradycja krakowskich obchodów tego święta. I chociaż co roku przyciąga coraz więcej osób, to niektórzy krakowianie dopiero w tym roku po raz pierwszy zdecydowali się przyjść. Z drugiej strony byli i tacy, którzy specjalnie z tej okazji przyjechali do naszego miasta z różnych zakątków Polski.

fot. Agnieszka Gazda

W południe wszystkie orszaki dotarły do swoich sektorów na Rynku. Żeby dopełnić tradycji królowie złożyli w szopce swoje dary – złoto, kadzidło i mirrę.

Nie byłoby jednak Święta Trzech Króli w Krakowie bez wspólnego kolędowania. Dzięki rozdawanym przez organizatorów śpiewnikom każdy mógł włączyć się do tego niepowtarzalnego koncertu. W repertuarze oczywiście najpopularniejsze polskie kolędy. Między innymi „Bóg się rodzi” i „Gdy się Chrystus rodzi”.

W Orszaku chodzi jednak nie tylko o tradycję i wspólne spędzanie czasu. To także okazja do zrobienia czegoś dobrego dla innych. W tym roku można było wesprzeć Dzieło Pomocy św. Ojca Pio pomagające bezdomnym między innymi poprzez prowadzenie noclegowni, gdzie oprócz miejsca do spania oferowana jest im także pomoc duchowa, zawodowa i psychologiczna. Krakowianie wbrew stereotypom nie szczędzili datków i hojnie wrzucali pieniądze do puszek.

 


Teraz gramy
TITLE
ARTIST

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz to zaakceptować albo wyłączyć pliki cookies w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij!