Mr. Salieri przysyła pozdrowienia

To był świetny tydzień dla zapowiedzi wszelakich remaków i remasterów. We wtorek Activision pokazało nam odświeżoną wersję kultowych części Tony’ego Hawka, stworzonych zupełnie na nowo. I byłby to news tygodnia w świecie gier, gdyby – NO WŁAŚNIE. Kilka sekund teasera, i garść wyciekniętych screenów z remake’u pierwszej Mafii. Tak, tej Mafii. Z 2002 roku. Gry-legendy. Z jedną z najlepszych, o ile nie najlepszych – opowieści w historii gier komputerowych.

Akcja tytułu przenosiła nas do lat 30-tych ubiegłego wieku, wcielaliśmy się w Tommy’ego Angelo – taksówkarza, który przez pewien zbieg okoliczności wplątywał się do włoskiej organizacji przestępczej. O ile klimat oraz historia i dziś robią wielkie wrażenie, tak model strzelania, jazdy, czy oprawa fizyczna mocno się postarzały. Dlatego tak bardzo się cieszę.

Nowe pokolenie graczy pozna fabułę tej rewelacyjnej gry, a starsze – przypomni sobie chwile sprzędzone w mieście Lost Heaven. Czyli wirtualnym Nowym Jorku. Jak to nazywali swego czasu twórcy – tło do narracyjnej gry, w otwartym świecie. Lokacja ta była świetna, ale wszystko podporządkowane było świetnie poprowadzonej fabule. Pojawia się pytanie – czy w remake’u, zostanie to przedstawione podobnie? W oryginale były dodatkowe tryby, z trybem sandoksowym, więc zgaduję, że tym razem będzie podobnie, o ile twórcy nie postanowią wrzucić tego typu aktywności do głównego trybu gry.

Ciekawi mnie też kwestia podejścia do realizmu – w oryginale nasza postać dostawała nawet mandaty za przekroczenie prędkości. Zobaczymy, czy twórcy będą chcieli zatrzymać te mechaniki. Na pewno jednak nie spodziewałbym się spłaszczenia historii – wszyscy kojarzymy design Mafii III i hejtu graczy za tonę powtarzalnych czynności.

A pamięta o tym na pewno Hangar 13. Studio, które odpowiadało za trójkę, i za odświeżenie „jedynki” (a także remastery „dwójki” i „trójki” – ale umówmy się, one brzmią jak podbicie rozdziałki z kompletem DLC). Teoretycznie można by powiedzieć, że oddział ten niewiele ma wspólnego z autorem oryginału z czeskiego 2K – ale… Hangar 13 powstało w większości z pracowników tego oddziału, do tego zbierając wielu utytułowanych deweloperów. Okej, przeszarżowało z decyzjami przy Mafii 3, ale wierzę, że teraz dadzą nam udany, najbardziej oczekiwany przeze mnie remake ever.

Inna strona medalu: czeski twórca gier, Daniel Vavra, główny developer „jedynki” i „dwójki” – teraz w Warhorse Studio – stwierdził, że nikt nie pytał go o nic w kontekście remake’u, i nie spodziewałby się za wiele. W każdym razie… na moje będzie to bezpieczny kierunek odświeżenia, twórcy ruszą niewiele, jeśli idzie o sposób prowadzenia historii. Na pewno sprawdzę.

28 sierpnia – tego samego dnia, kiedy wyszła „jedynka” te OSIEMNAŚCIE lat temu. Już nie mogę doczekać się przypomnienia sobie opowieści, świetnego soundtracku, a także poznania odświeżonych mechanik. Które to akurat mogą sporo czerpać z „trójki”. Bo gra pod względem strzelania, czy modelu jazdy dawała radę. Co prawda poruszanie się pojazdami jest zupełnie inne w latach 30-tych, a późnych 60-tych – stąd trzeba to będzie odpowiednio dostosować.

W każdym razie ruch z remake’iem oceniam de facto jako grunt na kontynuowanie serii. I odzyskania zaufania graczy dla niej. Jeśli Lost Heaven na nowo nas ukocha, możemy być pewni, że „czwórka” będzie tylko kwestią czasu, i będzie starała się podobnie opowiadać narrację jak właśnie ona.

Tekst: Radosław Syguła

AUDYCJE:
Kulturalnie przez gry
TAK BYŁO
Młodzi Zakochani


Czytaj dalej

Teraz gramy
TITLE
ARTIST

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz to zaakceptować albo wyłączyć pliki cookies w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij!