Muzycznie – co bym puścił dziś na antenie? I dlaczego?

Siemano! Pomyślałem, że skoro wszyscy tęsknimy za audycjami UJOT FM, to… przedstawię Wam dziś kilka kawałków, które koniecznie wrzuciłbym do playlisty muzycznej anteny. Ready? No to startujemy!

  • John Lee Hooker – Boom Boom – na początek klasyk klasyki, a to dlatego, że w tym tygodniu zadebiutowała Mafia II: Definitive Edition – remaster kultowej gry gangsterskiej, przenoszącej nas do lat 40-tych i 50-tych ubiegłego wieku. Kawałek w produkcji znajdziemy na playliście Delta Radio, w późniejszym ze wspomnianych okresów. Daje on klimatyczny vibe epoki – pamiętacie z pewnością przemierzanie miasta przy doskonałych dialogach i soundtracku w tle. MAGIA. Btw – warto, zwłaszcza jeśli mieliście oryginał na platformie Steam – bo teraz dostaliście wspomniane Definitive Edition za friko – a dzięki niej – komplet DLC, oraz wyższe rozdziałki, detale twarzy.
  • Elvis Presley – Little Less Conversation – kolejny klasyk, tym razem – bo Mafia III również doczekała się kompletu Definitive Edition. Odsłona ta, choć moim zdaniem znacznie gorsza, dalej warta jest uwagi. Zwłaszcza pod kątem tego zestawienia. Lata 60-te, na playliście ponad setka licencjowanych kawałków. Wybrałem ten jeden, bo dodaje magiczny vibe „chce mi się tańczyć”. A że w dobie pandemii trzeba dbać o kondycję fizyczną również – wrzućcie kawałek na playlistę, rakieta.
  • Octavian – Revenge – Drodzy, ja bez żadnego trybu. Kawałek spoza gier, choć – no dobra, Octavian poznałem dzięki FIFIE, więc jednak tak. W każdym razie – rapsy to mój stały punkt programu, łapcie więc.
  • Rolling Stones – Paint It, Black – bo wkrótce czeka nas zapowiedź nowego Call of Duty, o podtytule Black Ops: Cold War. Skoro więc Zimna Wojna – a więc także Wietnam – kultowy boysband wjedzie jak złoto. Skojarzenia filmowe z „Czasem Apokalipsy” – oczywiście z rozumem i godnością człowieka.
  • Taco Hemingway – Sanatorium – no bo wszyscy chcemy jakoś odpocząć od kwarantanny.
  • Fisz Emade Tworzywo – Mój kraj znika – piosenka o naszej rzeczywistości. Bardzo potrzebna.
  • Quebonafide – ASPARTAM – bo niczego z nowej płyty Quebo jeszcze nie było dane mi ogarnąć na antenie. A ten kawałek – również z gościnną nawijką Maty – opowiada ciekawą historię, do tego z balladycznym beatem.

Radosław Syguła

Audycje:
Kulturalnie przez gry
TAK BYŁO
Młodzi Zakochani


Czytaj dalej

Teraz gramy
TITLE
ARTIST

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz to zaakceptować albo wyłączyć pliki cookies w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij!