Nie ma śniadanka bez obwarzanka! Czyli otwarcie Żywego Muzeum Obwarzanka

Historia obwarzanka sięga ponad 600 lat mimo to, swego muzeum doczekał się dopiero teraz. „To symbol Krakowa” – mówią pierwsi goście Muzeum.

Przedsięwzięcie narodziło się w głowie „matki” projektu, Marty Krzyżek-Siudak, ponad 4 lata temu, po wizycie w muzeum piernika w Toruniu. Intensywna praca Marty i jej męża Wojciecha nad formą warsztatów i samym miejscem sprawiła, że w niedziele mogli świętować swój sukces.

Miejsce jest urokliwe i z pewnością nie można go nazwać zwykłym muzeum. Poza informacjami, zdjęciami na ścianach, czy obwarzankowymi pamiątkami, przy Paderewskiego 4 możemy wziąć udział w warsztatach, w czasie których poznamy historię tego krakowskiego wypieku oraz jego skład. Poza tym każdy będzie mieć możliwość skręcenia własnego obwarzanka, który następnie będzie na miejscu obwarzony, czyli zanurzony w gorącej wodzie oraz upieczony.

 

Pomimo że otwarcie było planowane na godzinę 17, od samego rana w drzwiach pojawiali się ludzie, a już o 16:30 ledwo można było wejść do środka. To pokazuje jakim zainteresowaniem cieszy się ten projekt, z pewnością oryginalny.

Poza działalnością warsztatową, w Muzeum znajdziemy również stoliki, przy których napijemy się pysznej kawy czy herbaty, a także spróbujemy obwarzankowych kanapek.

Muzeum jest wyjątkowe, magiczne i warte polecenia. Istnie krakowskie. Każdy, kto tu mieszka powinien tam zajrzeć!

 

 

Gabriela Todor