Jan Ciesielski: Jaruzelski walczył o swoje

Akcja Historia13 grudnia 1981 Wojciech Jaruzelski ogłosił stan wojenny na terenie całego kraju. W 35. rocznicę dnia, w którym nie było Teleranka, Niezależne Stowarzyszenie Studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego zaprosiło na spotkanie z historią. 3-dniowy cykl Akcji Historia przedstawił początek lat 80. z perspektywy świadków tamtych wydarzeń.

By zrozumieć podłoże stanu wojennego, musimy cofnąć się w czasie do Polski zniszczonej wojną. To w jej gruzach znajdziemy wiele tropów tłumaczących wydarzenia z początku lat 80. Okazją do ugruntowania swojej wiedzy była wystawa „Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy? Komunizm(y) w Europie Środkowo-Wschodniej„. Darmowe zwiedzanie odbyło się pierwszego dnia cyklu pod okiem pracownika Muzeum PRL-u. Wystawa jest tym bardziej wyjątkowa, że budynek instytucji mieści się w Nowej Hucie – miejscu szczególnym dla historii stanu wojennego, bo to tam robotnicy starli przez wiele godzin ścierali się z oddziałami ZOMO i wojskiem.

Zebrani mieli okazję prześledzić drogę komunistów do władzy oraz ich upadek. Wystawa – poza analizą ustroju komunistycznego w Polsce – prezentowała też losy innych krajów, jak choćby Rumunii czy Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Wszystko to w uporządkowanej scenerii, pełnej zdjęć doskonale obrazujących charakter epoki komunizmu.

Drugiego dnia Akcji Historia odbyło się spotkanie „Różne perspektywy stanu wojennego w Polsce„, poprowadzone przez dr Annę Sobór-Świderską. Wydarzenie miało ukazać, jakie piętno odcisnęła nowa rzeczywistość na życiu przeciętnego obywatela. Gośćmi spotkania byli Jan Ciesielski oraz prof. Miłowit Kuniński. W tamtym okresie należeli oni do „Solidarności” i brali czynny udział w proteście przeciwko stanowi wojennemu. O tym, jak wyglądało to z perspektywy zwykłego obywatela, opowiedział nam Jan Ciesielski, członek „S”.

Zdaniem przeciwników decyzji podjętej przez Jaruzelskiego, istnieją wiarygodne dowody na to, że nie było realnej groźby interwencji wojsk Układu Warszawskiego, a generał wprowadził stan wojenny w celu utrzymania PZPR u władzy.

Fot. Jakub Przybek

Fot. Jakub Przybek

Najpoważniejszym negatywnym skutkiem stanu wojennego była stale pogarszająca się sytuacja gospodarcza w kraju. Władzy nie udało się jej unormować, a więc nie miała jak kupić sobie społecznego zaufania.

Jan Ciesielski strajkował w Hucie im. Lenina, gdzie pracował. Robotnicy stworzyli tam prasę podziemną oraz radio, w którym chcieli pokazać słuchaczom, że „Solidarność” nie upadła.

Bardzo dużą rolę w strajku odegrali krakowscy studenci. Pomagali robotnikom w rozprowadzaniu podziemnej prasy i często organizowali protesty. Wśród pierwszych internowanych było kilkunastu członków Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Lista poszukiwanych była znacznie dłuższa, jednak większość z nich nie zastano w domach.

Wkrótce miejskie autobusy prowadzone przez związkowców przywiozły studentów do strajkującej huty im. Lenina. Społeczność akademicka wsparła robotników, z którymi protestowali przez kolejne trzy dni.

Jan Ciesielski ukrywał się przez dwa lata po upadku protestu. Zawsze sprawdzał ulice, wbiegał do autobusu tuż przed zamknięciem drzwi i ciągle się rozglądał. W tym trudnym okresie udało mu się uniknąć aresztowania.

Podczas 35. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego Antoni Macierewicz stwierdził, że powinno się odebrać tytuły generalskie Wojciechowi Jaruzelskiemu oraz Czesławowi Kiszczakowi, gdyż przez większość życia służyli reżimowi komunistycznemu.

Od ogłoszenia stanu wojennego minęło 35 lat. Jak ważne jest to wydarzenie dla dziejów polskiej historii potwierdza nieustająca dyskusja o decyzjach Wojciecha Jaruzelskiego. Dla jednych było to słuszne rozwiązanie, a dla innych zdrada kraju. Jedno jest pewne: wydarzenia, które miały miejsce w latach 80. na zawsze zmieniły bieg polskiej historii, były motorem napędowym do kolejnych działań. Należy pamiętać, że wydarzenia historyczne trzeba oddzielić od losów przeciętnego obywatela. Zwyczajny człowiek z epoki PRL-u został niejednokrotnie doświadczony kontrolą władzy oraz wszechobecną nędzą i taki obraz pozostanie zapamiętany na zawsze.

Tekst i nagrania: Krzysztof Kraj, Łukasz Miłoszewski