Jak żyć, czyli strategia przetrwania na kwarantannę vol. 2

Autor - 17 marca 2020

Z racji szalejącego w Polsce koronawirusa, cały kraj został objęty kwarantanną. Aby zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby zostały zamknięte wszystkie placówki szkolne, a także uniwersytety. Z racji dodatkowej, co najmniej dwutygodniowej przerwy od nauki, studenci w końcu będą mogli ponadrabiać zaległości z uczelni. Albo skupić się na przeczytaniu książek lub obejrzeniu filmów i seriali, na które wcześniej nie mieli czasu. Dzisiejszy felieton jest poświęcony subiektywnemu przeglądowi dzieł literackich i audiowizualnych, po które warto sięgnąć podczas siedzenia w domu.

Książki

Bastion

Opus magnum Stephena Kinga z 1978 roku (wersja ze skrótami, w 1990 opublikowano wersję pełną). Ponad tysiącstronicowe dzieło, nad którym amerykański autor spędził ponad 10 lat pracy, opowiada o tajemniczym wirusie dziesiątkującym populację świata. Brzmi bardzo znajomo, prawda? Ta pozycja w głównej mierze odnosi się do próby odnowienia świata po katastrofie, jaką spowodował Kapitan Trips (choroba zabijająca ludzi). Po początkowym szaleństwie związanym z bardzo szybką umieralnością, pozostały przy życiu bastion stara się odbudować społeczność i nie dać się demonom przeszłości. 

King jest mistrzem budowania różnorodnych postaci, dzięki którym powieść staje się pozycją obowiązkową dla wielbicieli dzieł z gatunku postapokaliptycznych. Dodatkowo, opowiada historię bardzo współczesną, gdyż każdy wirus i pandemia pokazują, do czego człowiek jest zdolny, aby chronić siebie i swoich najbliższych.

Ręka mistrza

Kolejne dzieło króla (sic!) horroru z 2008 roku. Przekazuje czytelnikowi historię człowieka, który w wyniku wypadku traci rękę i zaczyna malować obrazy na odludziu. Jest to zarazem stadium powolnego odchodzenia od zmysłów głównego bohatera. Poprzez malowane dzieła ukazuje swoje wewnętrzne frustracje i niepowodzenia w życiu. Z biegiem czasu, zaczyna zdawać sobie sprawę ze swoich demonów (tych prawdziwych, jak i wyimaginowanych), przez co świat rzeczywisty miesza mu się z tym wykreowanym na obrazach.

Jest to intrygujący portret człowieka, który pomimo przeciwności chce poświęcić się nowej pasji, a która zaczyna go w pewnym momencie wyniszczać.

Seria Kroniki wampirów

Cykl książek Anne Rice, zapoczątkowany przez Wywiad z wampirem (zekranizowany w latach 90. przez Neila Jordana). Na niego składa się jedenaście powieści, gdzie czytelnicy poznają świat wampirów oraz ich rozbudowaną mitologię. Przez długie lata autorka budowała świat, w którym Istoty Nocy zostały przedstawione jako ludzie, ale pozbawieni normalnego życia, zadowalający się egzystencją, jaka im przypadła. Na pierwszy plan wybija się Lestat de Lioncourt. Jest on osią, wokół której oscylują inne postaci cyklu. W głównej mierze to z jego perspektywy czytelnicy poznają świat przestawiony w kolejnych częściach serii. Pokazuje on, że wampiry też mają uczucia i nie są „zwykłymi krwiopijcami”, pragnącymi krwawego pożywienia. 

Filmy

Contagion. Epidemia strachu

Film Stevena Soderbergha z 2011 roku o tajemniczym wirusie zabijającym ludzi. Dzieło może nie tyle opowiada o tymże, tylko raczej skupia się na skutkach, jakie wywołał. Nie bez przyczyny w polskim podtytule znajduje się Epidemia strachu. Bardzo ciekawym zabiegiem jest tu to, iż pokazuje on, jak przebiega kwarantanna z punktu widzenia „zwykłych obywateli”. Nie mają oni dużego wpływu na rozgrywające się wydarzenia i mogą się tylko biernie przyglądać działaniom rządzących w okrojonych wiadomościach telewizyjnych. 

Dzieło Soderbergha świetnie przedstawia, jak światowa paranoja na punkcie zabójczej choroby zmienia człowieka w przerażoną jednostkę. Nie wiedząc nic o tym, co się dzieje, wypuszcza nieprawdziwe informacje, które tylko pogarszają sytuację i pogłębiają szerzącą się wokół paranoję. Z drugiej strony, jest to interesujący obraz tego, jak władza jest w stanie manipulować opinią publiczną i odcinać ją od najważniejszych informacji na temat wirusa. Obywatele nie mają pełnego obrazu choroby, przez co zaczynają się buntować i wymuszać na władzy dzielenie się danymi na temat wirusa.

Wysyp żywych trupów

Apokalipsa zombie w reżyserii Edgara Wrighta z 2004 roku opowiedziana na wesoło. Świat opanowały zombie, a główna postać z nieudacznika chce stać się super bohaterem i uratować swoich najbliższych. Oczywiście nie wszystko idzie po jego myśli i razem z grupką przyjaciół musi poradzić sobie w nowej sytuacji. Ogromna ilość czarnego humoru pokazuje widzowi, iż do wszystkiego należy podchodzić z odpowiednią dozą dystansu. Pomimo ciężkiej sytuacji, w jakiej znaleźli się bohaterowie, nie przejmują się zbytnio otaczającą ich apokalipsą, tylko starają się wyjść z niej bez szwanku. Nie dają się ponieść fali szaleństwa i chcą przeżyć za wszelką cenę. 

Ten film jest świetny w momencie, gdy wszyscy dookoła szaleją z niepokoju o to, co się za chwilę wydarzy. Oczywiście, nie należy bagatelizować niebezpieczeństwa i uszczerbku na zdrowiu, jednakże do wszystkiego należy podchodzić z odpowiednim dystansem, który może znacznie pomóc w dostosowaniu się do zaistniałej sytuacji.

Dwanaście małp

Dzieło Terry’ego Gilliama z 1995 roku o więźniu, który stara się zapobiec epidemii niszczącej ludzkość. Chyba najbardziej klasyczne dzieło na tej liście, które jest otoczone niemal kultem przez wielu ludzi. Świetne role aktorskie – z Bradem Pittem na czele – przyprawione psychodeliczną historią o jednostce chcącej zmienić przeszłość i wpłynąć na lepszą przyszłość. Wielość pytań, pojawiających się po seansie, sprawia, iż film ten zostaje w widzu na dłużej. Nic tutaj nie jest jednoznaczne i czarno-białe, człowiek będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, czy w ukazanej sytuacji byłby w stanie zachować się podobnie. 

Po raz kolejny zaraza i wirus nie zostały pokazane wprost – nacisk położono na skutki, jakie wywołały. Gilliam doskonale pokazuje upadek społeczeństwa, które, nie mając już nic do stracenia, nie przejmuje się losem innych i egzystuje w powolnym oczekiwaniu na śmierć.

Oczywiście, powyższa lista nie wyczerpuje całego tematu czy to dzieł post apokaliptycznych czy tych, które wypełniają człowiekowi czas, kiedy się nudzi. Tak jak to było wspomniane na początku, to jest tylko pewien subiektywny wybór dzieł, po które warto sięgnąć podczas domowej kwarantanny. Warto też samemu poszukiwać innych filmów, seriali czy książek, które w jakimś stopniu umilą czas w oczekiwaniu na rozpoczęcie zajęć na uczelni.

Tekst: Iwona Dominiec


Teraz gramy
TITLE
ARTIST

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz to zaakceptować albo wyłączyć pliki cookies w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij!