Gorzki debiut trenera Runjaicia przy Reymonta

W drugim meczu 12 kolejki LOTTO Ekstraklasy, Wisła Kraków pokonała Pogoń Szczecin 1:0. Gospodarze przez stanowczą cześć spotkanie byli stroną dominującą, a czerwona kartka dla „Portowców” jeszcze mocniej pomogła „Wiślakom”.

Obie drużyny dosyć spokojnie rozpoczęły spotkanie. Akcja toczyła się głównie w środku pola, a piłka co kilkanaście sekund zmieniała właściciela. W 7 minucie swoich szans spróbował Victor Perez, ale jego strzał spokojnie obronił bramkarz „Portowców” Łukasz Załuska. Z czasem ataki „Białej Gwiazdy” nasiliały się. W 15 minucie, po dośrodkowaniu w pole karne, piłkę głową uderzył Carlitos, ale „futbolówka” trafiła w słupek bramki gości. Chwile później piłka minęła słupek po groźnym strzale Rafała Boguskiego. W 27 minucie Wisła miała aż dwie szanse na zdobycie bramki. Najpierw strzelał Carlitos, po czym w ostatniej chwili piłkę z okolicy linii bramkowej wybił defensor Pogoni. Następnie po szybkiej wymianie podań, szansę na pierwszą bramkę dla gospodarzy miał Tibor Halilović, ale po interwencji Załuski piłka odbiła się od słupka, a były bramkarz Wisły po chwili szybko zainterweniował. Pogoń nie potrafiła stanowczo odpowiedzieć. Swoich sił próbował Delew, ale piłkę na rzut rożny wybił Michał Buchalik. W 37 minucie „Portowcy” po faulu jednego z ich piłkarzy otrzymali rzut wolny, ale piłka po strzale Spasa Delewa minimalnie przeszła nad poprzeczką bramki Wisły. Do końca pierwszej połowy nie wydarzyło się nic, co mogło zagrozić wynikowi spotkania. Sędzia Paweł Gil nie doliczając nawet sekundy, zagwizdał na przerwę.

Na drugie 45 minut ofensywnej wyszli Wiślacy. W 49 minucie po rzucie rożnym na dalszy słupek piłkę głową dosięgnął Carlitos, ale jego strzał trafił w boczną siatkę Szczecinian. Goście w następnych minutach pomału dochodzili do swoich szans. W 55 minucie po dalekim uderzeniu po ziemi Jakuba Piotrowskiego dobrą interwencją popisał się Michał Buchalik. W 62 minucie po faulu na wychodzącego na czystą pozycje Jesusa Imaza bezpośrednią czerwoną kartką został ukarany Cornel Rapa. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Carlitosa piłka trafiła w poprzeczkę. W dalszych minutach nawarstwiała się przewaga gospodarzy. W 75 minucie po rzucie rożnym piłkę głową do siatki skierował Jakub Bartkowski. Dla bocznego obrońcy Krakowian było to pierwsze trafienie w tym sezonie. Dalsze minuty również obfitowały w sytuacje bramkowe. W 86 minucie akcją indywidualną popisał się Maciej Sadlok, ale jego strzał obronił Załuska. Bramkarz gości po chwili znów popisał się świetną interwencją po strzale Zorana Arsenicia. Końcówka spotkania dostarczyła wielu emocji. Kibice głośno reagowali na decyzje sędziego Gila. W ostatniej minucie Pogoń zdobyła bramkę po stałym fragmencie gry, ale arbiter dopatrzył się przewinienia na bramkarzu Wisły. Ostatecznie wynik meczu nie uległ zmianie i „Wiślacy” dopisali do swojego dorobku kolejne trzy punkty. Z kolei dla trenera „Portowców” Kosty Runjaicia nie był to debiut w polskiej lidze.

Wisła Kraków – Pogoń Szczecin 1:0 (0:0)

Bramki: Bartkowski 75’

Wisła: Buchalik – Sadlok, Arsenić, Głowacki, Bartkowski – Basha, Halilović (Wojtkowski), Perez – Imaz, C.Lopez, Boguski (Małecki)

Pogoń: Załuska – Nunes, Fojut, Dvali, Rapa – Gyurcso (Listkowski), Piotrowski (Kort), Drygas, Delew, Formella (Niepsuj) – Frączczak

Żółte kartki: Bartkowski, Głowacki (Wisła) – Drygas (Pogoń)

Czerwone kartki: Rapa (Pogoń)

Sędzia: Paweł Gil (Lublin)

Widzów: 11 398

Michał Winiarczyk

Fot. własne